Post AdFPRQVZpd1mPm6rvk by sztucznechwasty@kolektiva.social
 (DIR) More posts by sztucznechwasty@kolektiva.social
 (DIR) Post #AdFPRQVZpd1mPm6rvk by sztucznechwasty@kolektiva.social
       2023-12-27T17:35:26Z
       
       0 likes, 1 repeats
       
       Dzisiaj, dla odmiany, nieco pozytywniej, niż na co dzień. Mamy dzisiaj 105. rocznicę wydarzenia właściwie zapomnianego poza Poznaniem i Wielkopolską. Wydarzenia, które nie poskutkowało spaleniem miasta i 200 tysiącami ofiar cywilnych, czy tysiącami zesłanych na katorgę. Próżno szukać tutaj też dzieci walczących na froncie, czy desperackich, nierównych walk z dużo silniejszym przeciwnikiem. Mówimy, oczywiście, o Powstaniu Wielkopolskim, które wybuchło 105. lata temu, przeciw pruskiemu okupantowi. Choć określa się je mianem przedwczesnego, to raczej robią to wyznawcy "bo można było lepiej": Było ono znakomicie przygotowaną operacją wojskową i polityczną, gdzie Powstańcy zadbali nie tylko o to, by przygotować broń i amunicję, oraz uderzać w momencie faktycznej słabości przeciwnika, a nie swojego widzimisię, ale także i o polityczną legitymację poprzez utworzenie Naczelnej Rady Ludowej i zaprowadzenie polskich rządów w okupowanej przez ponad wiek stolicy Wielkopolski.O tym, jak istotny jest to symbol świadczy chociażby fakt, że powstańcy wielkopolscy byli na liście proskrypcyjnej nazistów, gdy najechali Polskę, a germanizacja Poznania priorytetem dla najbardziej fanatycznego z gauleiterów, Arthura Greisera - urodzonego, skądinąd, w Środzie Wielkopolskiej. O tym dalej w artykule jednego z członków kolektywu:---Ciężko znaleźć wydarzenie o bardziej wyrazistym charakterze i większym znaczeniu, zarówno dla Poznania, jak i Wielkopolski, niż Powstanie. Siedem dni Świąt Bożego Narodzenia 1918 roku pozostaje bezprecedensowym sukcesem i powodem do dumy dla każdego, kto kocha Poznań.Polski żywioł i pruska precyzjaChoć sam moment wybuchu Powstania był siłą rzeczy nieprzewidywalny, nie był on zaskoczeniem dla samych powstańców. Przeszło sto lat oporu wobec pruskiego okupanta i polityki Kulturkampfu wykształciły specyficzną kulturę wśród Wielkopolan, opierającą się na pracy organicznej, współpracy i wzajemnej pomocy, oraz całkowicie legalnemu oporowi wobec praw okupanta. Kanclerz Bismarck raczej nie spodziewał się, że polityka obliczona na germanizację Polaków odniesie skutek wręcz odwrotny: Wielkopolanie nie tylko zachowają swoją odrębność, ale też dostosują się i przejmą na własność pruską dokładność i solidność. Dzięki nim Powstanie było czymś więcej niż pospolitym ruszeniem.Bezpośrednie przygotowania do zmiany prowincji Posen w Wielkopolskę rozpoczęły się w drugiej połowie 1918 roku. W miarę jak sytuacja Niemiec pogarszała się wobec druzgoczącej przewagi wojsk Ententy i stopniowego rozkładu sytuacji wewnątrz kraju, przybierały one na sile. O ile Polacy w służbie cesarza już od pewnego czasu wykradali broń i amunicję na potrzeby Powstania, kluczowym momentem okazała się kapitulacja Państw Centralnych 11 listopada 1918 roku. Wobec słabości okupanta i trwającej w Niemczech rewolucji, w Poznaniu ukonstytuowała się tymczasowa Naczelna Rada Ludowa. W ciągu tygodnia rozpoczęła się zbiórka pieniędzy na cele związane ze wskrzeszeniem Wielkopolski i przygotowania do Sejmu Dzielnicowego, który miał dać wyraz woli politycznej Wielkopolan.Kurs kolizyjnyCzterodniowe obrady Sejmu w pierwszych dniach grudnia zakończyły się utworzeniem osiemdziesięcioosobowej Naczelnej Rady Ludowej wraz z Komisariatem. W szkołach przywrócono oficjalnie nauczanie w języku polskim. Nadzieje na pokojowe rozwiązanie okazały się jednak płonne. Pomimo wysiłków i negocjacji, władze niemieckie nie powstrzymały napływu jednostek Heimatschutzu (ochotniczych formacji paramilitarnych sformowanych w celu utrzymania terytoriów Niemiec pod kontrolą rządu w Berlinie) do stolicy Wielkopolski. Konfrontacja siłowa zdawała się nieunikniona. Ultimatum wystosowane przez rząd odrodzonej Rzeczypospolitej 15 grudnia na wniosek NRL przeszło bez echa.Impulsem do konfrontacji stało się przybycie Ignacego Paderewskiego. Chociaż Urząd Spraw Zagranicznych Rzeszy zdecydował się zakazać pianiście wjazdu do Poznania, plan nie powiódł się. Oficer mający dostarczyć Paderewskiemu nakaz opuszczenia miasta nie zdołał przebić się przez kordon Straży Ludowej. I tak Ignacy Paderewski przybył do Poznania 26 grudnia 1918 roku, o godzinie 21:10. Wylewnie powitany przez Poznaniaków, z prezydentem miasta Jarogniewem Drweskim na czele, wygłosił przemówienie z okien hotelu Bazar. Jego przybycie do miasta, wbrew władzom niemieckim i ich zakazowi, sprawiło, iż od tego momentu nie było już odwrotu.27 grudnia – Wybuch PowstaniaPolacy wyszli na ulicę. Flagi polskie i państw Ententy pojawiające się na budynkach w całym mieście uświadomiły Niemcom dobitnie, że sytuacja wymknęła się spod kontroli. W pełni uzbrojone jednostki niemieckie, z 6 Pułkiem Grenadierów im. Hrabiego Kleista von Nollendorfa na czele, otrzymały rozkazy zaprowadzenia porządku. Żołnierze pokonanego mocarstwa nie przebierali w środkach. Na trasie ciągnącej się od Jeżyc po Plac Wilhelmowski (obecny Plac Wolności) zdzierali wszystkie nie-niemieckie flagi, na jakie natrafili, niezależnie od tego, czy znajdowały się na budynkach publicznych, czy domach prywatnych. Zniszczona została siedziba Naczelnej Rady Ludowej. Po dotarciu na Plac żołnierze wtargnęli do Banku Związku, zajęli pozycje wewnątrz Prezydium Policji i rozpoczęli ostrzał Hotelu Bazar.Tak rozpoczęło sie Powstanie. Pierwszą jednostką, która starła sie z Niemcami była stuosobowa kompania wildecka Straży Ludowej. Atak na Prezydium zakończył się w nocy, porozumieniem pomiedzy walczącymi stronami, na mocy którego siły polskie przejęły Prezydium, a Niemcom pozwolono się wycofać. W trakcie operacji zginał jeden powstaniec: Franciszek Ratajczak. Równolegle wybuchły walki na terenach wokół Poznania. Przygotowania nie poszły na marne i siły powstańcze szybko były w stanie opanować kluczowe miejscowości wokół stolicy Wielkopolski oraz zająć cele o znaczeniu strategicznym. Zajęcie Dworca Głównego, Poczty Głównej i szeregu fortyfikacji na terenie miasta uniemożliwiło Niemcom wsparcie oddziałów walczących na terenie miasta i wzmocniło siły powstańców dodatkowym wyposażeniem.28 grudnia – upadek Cytadeli i powstanie Wojsk Powstańczych24 godziny po rozpoczęciu Powstania, siły polskie zaczęły uzyskiwać przewagę na terenie miasta. Bezkrwawe zdobycie Cytadeli i zajęcie Fortu Grolmann oraz arsenału przy Wielkich Garbarach zapewniło zaplecze strategiczne dla powstania. Zajęcie Cytadeli było swoistym majstersztykiem: O ile negocjacje z załogą niemiecką doprowadziły do ustaleń, iż zostanie ona obsadzona załogą pół-niemiecką i pół-polską, powstańcy zignorowali porozumienie i wprowadzili pełną polską załogę na Cytadelę, zmuszając żołnierzy niemieckich do jej opuszczenia.Próba deeskalacji przemocy i znalezienia przez Naczelną Radę Ludową rozwiązania pokojowego zakończyła się niepowodzeniem. W celu uniknięcia utraty kontroli nad sytuacją NRL utworzyła Komendę Główną i Sztab Wojsk Powstańczych pod dowództwem kapitana Stanisława Taczaka, tymczasowego dowódcy powstania. Niejako zwieńczeniem wysiłków powstańczych było aresztowanie dwóch generałów Reichswehry przez polski oddział, i to na terenie niemieckiej Komendy Generalnej V Korpusu Armii.29 i 30 grudnia – Poznań w Polskich rękachSukcesy wojsk powstańczych miały miejsce nie tylko na terenie Poznania. 29 grudnia siły powstańcze zajęły Grodzisk Wielkopolski, Kórnik, i szereg innych miejscowości, zmuszając siły niemieckie do poddania się i wycofania z terenów pod kontrola powstańców. Siła okazana przez wojska polskie poskutkowała przybyciem delegacji rządu Prus do Poznania. Negocjacje z delegacją (w skład której wchodził pewien kapitan, niejaki Heinz Guderian), zakończyły się kompromisem. O ile delegacja niemiecka odmówiła przyjęcia bezpośredniej odpowiedzialności za wybuch Powstania, przystała się na opuszczenie miasta przez 6 Pułk Grenadierów. Jeszcze tego samego dnia niemieccy żołnierze, którzy dosłownie dwa dni wcześniej z ferworem próbowali zdławić Powstanie w zarodku, pobrali broń i amunicję z koszar po raz ostatni i wycofali się z miasta. Serce WielkopolskiWraz z wymarszem pułku z koszar, Poznań znalazł się pod praktycznie pełną kontrolą Powstańców. Walki na terenie byłej prowincji Posen miał trwać jeszcze kolejne miesiące, jednak zdobycze pierwszych czterech dni wojny o Wielkopolskę i ich wpływ na dalszy przebieg powstania są trudne do przecenienia. Pierwszym krokiem w celu uspokojenia sytuacji było podpisanie rozejmu w Trewirze  16 lutego 1919 roku. Stanowił on wstęp do sformalizowania statusu Wielkopolski jako integralnej części Polski, jednak nie stanowił końca działań wojennych na terenie byłej już prowincji Posen. Faktyczne rozpoczęcie procesu zakończenie walk i wcielania Wielkopolski na powrót do Rzeczpospolitej zaczęło się dopiero 28 czerwca 1919 roku, wraz z podpisaniem traktatu wersalskiego, a front wielkopolski faktycznie zlikwidowano dopiero w marcu 1920 roku. Wielkopolska stała się na powrót częścią Rzeczpospolitej.Jednak do czasu rozwiązania NRL i wcielenia Armii Wielkopolskiej w skład Wojska Polskiego w sierpniu 1919 roku, Wielkopolska pozostawała de facto niepodległym państwem z własnymi siłami wojskowymi, władzami, i interesami politycznym. Państwem walczącym z wielokrotnie silniejszym i potężniejszym przeciwnikiem, który, choć przegrał wojnę, nie chciał poddać bitwy o ziemię Wielkopolską. Państwem, które zwyciężyło.Obraz: Rozdawanie broni, Leon Prauziński, XX wiek