Post Ab4IXkizCWYCv8a86i by souler@pol.social
(DIR) More posts by souler@pol.social
(DIR) Post #Ab4BltFraD5fkfkoCm by rcz@101010.pl
2023-10-23T16:01:15Z
0 likes, 5 repeats
Wychowałem się w przekonaniu, że nawet ostre, ale rzetelne spieranie się z kimś jest wyrazem (a także sposobem budowy) szacunku i pozytywnej relacji. Zdolność precyzyjnego wskazania różnicy zdań bez owijania w bawełnę świadczy o wzajemnym uznaniu, że ta różnica pojawia się na pewnej wspólnej podstawie, że nie jest tylko „psim gwizdkiem” skrywającym mroczne intencje.Z kolei proste zgadzanie się, że „w zasadzie” mamy to samo zdanie, to uprzejmość raczej dla przygodnych nieznajomych, osób z którymi nie mamy na tyle dobrej relacji, żeby eksplorować różnice zdań.Czyż dla dobrej relacji nie jest w dobrym tonie znaleźć choć niewielką różnicę, by powiedzieć: „ok, rozumiem o co Ci tu chodzi, i w sprawie X i Y się zgadzam, ale ja jednak inaczej widzę sprawę Z…”?Tak, trochę żartuję, ale tylko trochę.Faktycznie wskazując tę rzetelną, odnalezioną w dobrej wierze różnicę zdań, pokazujemy przecież, że wysłuchaliśmy tego co druga osoba ma do powiedzenia, i to nie po łebkach, ale z uwagą i zrozumieniem.W każdym razie z biegiem lat orientuję się, że nie wszyscy mają takie podejście, i że norma społeczna działa w dużej mierze w drugą stronę. Ale cały czas jest to dla mnie dziwne.
(DIR) Post #Ab4CP2MrdRltJChAZM by jacekstaszczuk@101010.pl
2023-10-23T16:08:20Z
0 likes, 0 repeats
@rcz ja lubię dyskutować i się spierać, nawet ostro. Nie mam jednak problemu z przyznaniem, że się myliłem lub ktoś inny ma rację. Jednak zawsze końcem rozmowy jest dla nie moment, gdy ktoś jako swoje rację zarzucam mi to kim jestem, lub jaki jestem. Argumentum ad persona sprawia, że kończę wówczas dyskusję.Na szczęście na #Mastodon mi się to jeszcze nie przytrafiło. Najczęściej spotyka mnie to na Facebooku.
(DIR) Post #Ab4CoN2Hvdm0eK9Q6i by emill1984@101010.pl
2023-10-23T16:12:54Z
0 likes, 0 repeats
@jacekstaszczuk @rcz FB, Twitter, inne social media gdzie najwazniejsze sa zasiegi - w wiekszosci z nich tak to dziala (no i te wszystkie limity znakow tez nie sluza wymianie pogladow)
(DIR) Post #Ab4F3WNreg2ptTaxxw by rcz@101010.pl
2023-10-23T16:38:02Z
0 likes, 0 repeats
@jacekstaszczuk Mastodon nie jest od tego wolny, niestety. Jest zdecydowanie lepiej niż w korpomediach, których algorytmy robią swoją część złej roboty, ale jednak tylko część. W końcu idea, że poza kręgiem „swoich” wszyscy inni są literalnie źli, nie jest nowa i nie wygląda żeby miała szybko zaniknąć.Myślałem o tym co by mogło pomóc. Np.: taki Mastodon, ale: z minimalnym czasem na odpowiedź (w sensie: nie można odpowiedzieć szybko), i z dodatkowo opóźnionym upublicznieniem rozmowy poza krąg rozmówców, to mógłby być ciekawy eksperyment.
(DIR) Post #Ab4IXkizCWYCv8a86i by souler@pol.social
2023-10-23T17:17:07Z
0 likes, 0 repeats
@rcz Zgadzam się z Tobą, nawet dodam coś więcej. Bardzo często kłótnie w związku pogłębiają relację i uczucia ponieważ w taki dziwny sposób pokazujemy, że nam na sobie zależy, takie docieranie się.
(DIR) Post #Ab4IcEhVgyYL341sP2 by souler@pol.social
2023-10-23T17:17:56Z
0 likes, 0 repeats
@jacekstaszczuk @rcz Ty to jesteś ... :p
(DIR) Post #Ab4Is7aTuJCTcVJfhQ by souler@pol.social
2023-10-23T17:20:48Z
0 likes, 0 repeats
@rcz @jacekstaszczuk to jest zły pomysł, bo komentarze mogą być błache i mogą być dogłębne. Trzeba stworzyć algorytm wskazujący przeciętne marudzenie.
(DIR) Post #Ab5mckkvhfksFTkdpA by didleth@mastodon.social
2023-10-24T10:28:52Z
0 likes, 0 repeats
@rcz "Wychowałem się w przekonaniu, że nawet ostre, ale rzetelne spieranie się z kimś jest wyrazem (a także sposobem budowy) szacunku i pozytywnej relacji." Nie, nie jest. Tzn. owszem, czasami lepiej się wykrzyczeć niż dusić wszystko w sobie, ale wszystko zależy od okoliczności. O szacunku świadczy umiejętność spierania się na argumenty podczas zaplanowanej dyskusji, w której uczestnicy i uczestniczki biorą udział na równych zasadach. /1
(DIR) Post #Ab5vXXM8zlLUpUkHya by didleth@mastodon.social
2023-10-24T10:29:26Z
0 likes, 0 repeats
@rcz Jeśli szef ostro naskakuje na pracownika, nauczyciel na ucznia, dominujący małżonek na współmałżonka o spokojniejszym charakterze - to ta zasada nie zostaje zachowana, jeśli na imprezie 10 "wsiada" na jednego (np. na rodzica, który nie chce dać dziecku smartfona, a pozostała 10ka dowodzi, że to "psucie dzieciństwa") - również. W ten sposób okazuje się dominację, a nie szacunek./2
(DIR) Post #Ab5vXZ2MkGiI2jVWQS by didleth@mastodon.social
2023-10-24T10:29:51Z
0 likes, 0 repeats
@rcz W socialmediach dochodzą do tego algorytmy, celowe wzmocnianie wypowiedzi przez ograniczenia znaków oraz to, że prowadzona tam dyskusja potrafi zamienić się w przysłowiową "grę w szachy z gołębiem". Osobna kwestia - jesteśmy tylko ludźmi, z natury jesteśmy emocjonalni, mamy różne temperamenty i poglądy i to naturalne, /3
(DIR) Post #Ab5vXZr3hnGMZxE0RM by didleth@mastodon.social
2023-10-24T10:31:07Z
0 likes, 0 repeats
@rcz że czasem wybuchamy lub za ostro się spieramy, ale warto nad tym pracować. Jestem autystką, dość późno do mnie dotarło, że uczucia drugiej osoby są nie mniej ważne, niż to, że ja "mam rację" i że nieraz właśnie warto "owijać w bawełnę" łagodząc przekaz lub odpuścić. I w wielu przypadkach właśnie to świadczy o szacunku i pozytywnie wpływa na relacje. Przekaz nieowinięty w bawełnę może sugerować rozmówcy lub rozmówczyni, że chcesz być niemiły, a nie o to chodzi./4
(DIR) Post #Ab5vXdz0MBznNkyPNg by rcz@101010.pl
2023-10-24T12:08:47Z
0 likes, 0 repeats
@didleth Dziękuję, że postanowiłaś się ze mną spierać! ;)Sytuacje które opisałaś to nie są te, które nazwałbym „ostrym, ale rzetelnym spieraniem się”. Jeśli ktoś na kogoś naskakuje, „wsiada”, zakrzykuje — to nie ma już mowy o rzetelnym sporze, bo jedna ze stron została wyeliminowana z dyskusji pozamerytorycznymi środkami (bo np. ma już ochotę tylko wyjść, gdy szef powtarza swoje zdanie, waląc pięścią w stół). Jak słusznie zauważasz — takie sytuacje to jest tylko okazywanie dominacji.Pewnie więc mylące było moje użycie słowa „ostre”. Miałem na myśli „ostrość” w sensie jednoznacznego zaznaczenia różnicy poglądów, nie w sensie tonu czy poziomu emocji.I serio mam poczucie, że to rozróżnienie nie jest dla mnie czcze. To raczej ja jestem osobą, która przerywa spotkanie gdy ktoś zacznie podnosić głos, cierpliwie czeka gdy kolejne osoby wchodzą mi w słowo itd., w dyskusjach internetowych ucina wycieczki osobiste i inne zabiegi służące zdominowaniu oponenta itp. Ostry, ale rzetelny spór może mieć miejsce tylko wtedy, gdy obie strony faktycznie mają przestrzeń na wyrażenie swoich racji.