X-Google-Thread: 1045ba,f857831015dd9d0b X-Google-Attributes: gid1045ba,public X-Google-Language: POLISH,Latin2 Path: g2news2.google.com!news3.google.com!border1.nntp.dca.giganews.com!nntp.giganews.com!newsfeed00.sul.t-online.de!t-online.de!news.task.gda.pl!not-for-mail From: "Eneuel Leszek" Newsgroups: pl.rec.ascii-art Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Drogi_krzy=BFowe..._?= Date: Sun, 21 May 2006 03:48:54 +0200 Organization: =?iso-8859-2?Q?Arkedocja-Azalandia_:=29_Budowa_dobrych_stosunk=F3w_z_Elfa?= =?iso-8859-2?Q?mi._:=29?= Lines: 323 Message-ID: References: Reply-To: "Eneuel Leszek" NNTP-Posting-Host: 24-140.89-161.tel.tkb.net.pl Mime-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset="iso-8859-2" Content-Transfer-Encoding: 8bit X-Trace: news.task.gda.pl 1148176138 16093 89.161.24.140 (21 May 2006 01:48:58 GMT) X-Complaints-To: abuse@news.task.gda.pl NNTP-Posting-Date: Sun, 21 May 2006 01:48:58 +0000 (UTC) X-Priority: 3 /pl.rec.ascii-art: Eneuel C-Koordynaty: N 53�06'48", E 23�08'38", 1992 Arkedocja X-MimeOLE: Moje numery telefonu: ??? ?????? i 85 7463797 Xref: g2news2.google.com pl.rec.ascii-art:903 "Eneuel Leszek Ciszewski" e4n65g$soo$1@flis.man.torun.pl > > Wyja�nienia dodatkowe s� tutaj: "Eneuel Leszek Ciszewski" e4esqu$f64$1@inews.gazeta.pl > Nawi�zuj�c do: > "Vitro" e2m0d5$od5$1@nemesis.news.tpi.pl > > Co si� sta�o z nasz� grup�? | > > Czy ona naprawd� umar�a? | > > Czy naprawd� ju� kompletnie *nikt* tu nie zagl�da? | > > Czy mo�e wpisano mnie do mordpliku? : > > *Co* si� sta�o? . > Je�li ma�oretki pozwol� -- by� mo�e postawi� nieco wi�cej zdj�� i nieco > wi�ksze :) ich fragmenty, aby Was zach�ci� do rysowania i nie tylko. :) Skoro ju� ze �wietlickim, Strukiem, Butwi�owskim i innymi rozmawiam za pomoc� pra-a i za spraw� telepatii ;) -- wyja�ni�, �e przed wielu laty, gdy powodzi�o mi si� dobrze, po kolejnej transakcji, o kt�r� nie prosi�em i w kt�r� nie w�o�y�em zbyt wiele wysi�ku ani pieni�dzy -- w og�le nie zainwestowa�em swoich pieni�dzy, gdy� najpierw sprzeda�em towar, a dopiero p�niej go kupi�em, czyli najpierw otrzyma�em pieni�dze, a dopiero p�niej cz�� z nich wyda�em, -- i nawet nie widzia�em na oczy tego, czym zahandlowa�em, bo nie by�em ani spedytorem, ani gwarantem, ani serwisantem, a jedynie po�rednikiem wszed�em do ko�cio�a �wi�tego Rocha i z�o�y�em Bogu mniej wi�cej tak� obietnic�: -- Nie staram si� o zyski, a jednak zarabiam co najmniej nie�le, omijaj� mnie problemy, nikt mnie nie ,,k�sa'', nie choruj� itd... Pozw�l mi, prosz�, �e 20 procent swoich dochod�w oddam Tobie, na u�miech. Oddam ludziom, kt�rych spotkam, aby d�u�ej byli weseli, aby wyrwa� ich z letargu, aby pom�c tym, kt�rzy potrzebuj� pomocy... Nie obieca�em p�acenia ,,na Ko�ci�''. Nie obieca�em p�acenia ksi�om, czy duchownym w og�le, ale ***w skrajnym przypadku***, wrzucenie pieni�dzy do skrzynki w ko�ciele mog�em uzna� za spe�nienie tej obietnicy... Ma�oretki si� �mia�y. :) By�y weso�e. :) A ja -- chwilowo ;) notuj� lekkie nawisy finansowe, kt�re w�a�nie mog� i chc� ,,zainwestowa�'' w zdj�cia ma�oretek. Pewnego dnia B�g pokaza� mi, �e wrzucanie do skrzynek nie jest spe�nieniem mojej obietnicy. Pokaza� mi to tak, i� by�em pewny, �e nie powr�c� do �wiata ludzi �ywych -- dos�ownie w jednej chwili niemal umar�em, po czym r�wnie nagle wszystko wr�ci�o do normy, ale prze�y�em wiele w mi�dzyczasie i od tamtej pory niemal codziennie dzi�kuj� Bogu za tamto do�wiadczenie. Tamtego dnia wrzuci�em do skrzynki w bia�ostockiej farze 800 z�otych. Zanim tam wszed�em -- jaki� cz�owiek poprosi� mnie o par� z�otych. Nie mia�em drobnych -- tylko cztery banknoty dwustuz�otowe, wi�c odpowiedzia�em mu, �e ma si� ode mnie odczepi�. Z incydentem tym jest zwi�zana posta� syna by�ego prezydenta Bia�egostoku, kt�remu przebaczy�em co�, czego w innych okoliczno�ciach bym nie przebaczy�. Przebaczy�em nie jak przebaczy� polski papie� Ali Agcy, ale przebaczy�em. Niestety, czy mo�e na szcz�cie, podobne okoliczno�ci nie przytrafiaj� si� zbyt cz�sto, dlatego nie ka�demu przebaczy�em i nie ka�demu przebacz�. Na przyk�ad nie przebaczy�em: -- matce mego ojca (umar�a nie doczekawszy si� mnie, klepi�c r�a�ce i b�agaj�c Boga o to, abym przyjecha� i porozmawia� z ni� przed �mierci�) -- ex-proboszczowi mojej parafii (umar� nagle i nie doczeka� si� spowiedzi, w czasie kt�rej zamierza� mi ,,nakaza�'' powr�t do ,,rodzinnej firmy'', robienie pieni�dzy i p�acenie ,,na Ko�ci�'' -- Strukowi, kt�ry na spowiedzi nakaza� mi odej�cie od rodzic�w, a nast�pnie �wiadomie czyni� co m�g�, abym mi to udaremni� -- �wietlickiemu... I aby by�o jasne -- wybaczy�em Piotrowi tylko ten jeden incydent, :) nie za� wszystkie. :) Gdyby nawet jaki� cud m�g� przywr�ci� do �ycia ,,rodzinn� firm�'' Elis -- nie wp�aci�bym ,,Ko�cio�owi'' ani jednej z�ot�wki. Macie ksi�a na swym sumieniu �mier� maturzyst�w i zmarnowanie mojego �ycia. Je�li bym pozosta� na utrzymaniu ,,rodzinnej firmy'' -- nie m�g�bym si� o�eni�, gdy� za mnie o�eni�by si� m�j ,,biologiczny'' ojciec, jako �e taka jego natura. Poniewa� cz�owiek ten przed wielu laty zrezygnowa� ze swego ojcowskiego przywileju, co zapisa�em tutaj: MID bk6naa$if0$1@korweta.task.gda.pl -- Jeste� Kr�lem, rz�dzisz sprawiedliwie i nie masz wzgl�du na cz�owieka. Mi�e jest Tobie Prawo i Sprawiedliwo��! Przybywam do Ciebie w sprawie mojego poddanego -- Enuela! Chc�... -- Eneuel jest moim poddanym, nie twoim. :) [..] -- A wi�c nie wydasz mi Eneuela? -- Nie. Nie wydam. Jest moim poddanym, a ja -- jak sam s�usznie zauwa�y�e� -- nie mam wzgl�du na cz�owieka. :) Mi�e jest mi Prawo i Sprawiedliwo��. Za� ty -- prawa do Eneuela zrzek�e� si� przed wielu laty. nie �ami� czwartego przykazania Boskiego, pisz�c �le o moim biologicznym ojcu. -==- Pozostaje pytanie: -- Jak to si� sta�o, �e tylu ludzi op�ta�o si�, usidli�o dobrowolnymi deklaracjami p�acenia na ,,Ko�ci�'', a ja nie? :) Nie znam odpowiedzi, ale wiem, �e stoi za ni� :) pewien cz�owiek, kt�ry mi opowiada� o interfejsie SCSI, wioz�c mnie z Nowego S�cza do Krakowa. Wychowa�em si� nie z moimi biologicznymi rodzicami, lecz z lud�mi ,,obcymi''. :) Mi�dzy innymi z lud�mi, b�ogos�awi�cymi si� stale i nios�cymi sobie wzajemn� pomoc, bez wzgl�du na okoliczno�ci. Cz�sto patrzy�em na innych jak na kaleki, gdy� mia�em �wiadomo�� tego, i� �yj� jakby zanurzony w oceanie :) b�ogos�awie�stw, podczas gdy ca�e masy ludzi -- przeklinaj� si�, lub �yj� w zdumiewaj�cej oboj�tno�ci. Pope�ni�em w �yciu smutny b��d: Wykorzysta�em swoje b�ogos�awie�stwa do ,,zbudowania'' ,,rodzinnej firmy''. Nie wiedzia�em w�wczas, �e przyjdzie mi za to zap�aci� tak wysok� cen�, jak� zap�aci�em. Nie wiedzia�em, �e przez te wszystkie lata moi rodzice i ludzie z tak zwanej rodziny dalszej, czekali cierpliwie na moment, w kt�rym b�d� mogli si� zem�ci� na mnie za to, �e gdy nimi pogardzano -- przede mn� otwierano drzwi prowadz�ce do powa�nych instytucji i ludzi, a pieni�dzy mi co najmniej nie brakowa�o... -=================================- Nie broni� ksi�om modlenia si� o m�j powr�t do ,,rodzinnej firmy'', a jedynie PRZYSI�GAM, �e nadal b�d� prosi� Boga o �mier� ludzi, kt�rzy b�d� mnie starali si� ,,o�eni�'' z ,,rodzinn� firm�''. Wyb�r nale�y do ksi�y. Ja wol� i�� do piek�a ni� zaznawa� ,,rozkoszy'' z ,,rodzinn� firm�''. :) Prze�y�em w tym �yciu tyle z�a, �e nie nam�wicie mnie na ,,pojednanie'' z rodzicami. Ale wyb�r nale�y do was. :) Nie zamierzam by� niewolnikiem pieni�dzy, ani niewolnikiem ,,biologicznego'' ,,ojca''. Nawet gdyby�cie mnie wreszcie zmusili do tego, czego nie chc� robi� -- dos�ownie wymordowa�bym tylu ludzi, ilu bym da� rad�. Nienawi�� moja nie mia�aby �adnego kresu. Nie zawaha�bym si� odpali� bomby atomowej, umieszczonej w centrum ogromnego miasta, wype�nionego milionami lud�mi. Przemy�lcie to sobie ksi�a, zakonnice i inni (; ,,si�acze duchowi''. ;) Mo�ecie mnie s�dzi�, blokowa� moje przyj�cie do pracy, mo�ecie wymadla� ,,�aski'' dla ,,rodzinnej firmy'' i wp�ywa� na urz�dnik�w, ,,proponuj�c'' im ,,intratne'' zlecenia mojemu ,,biologicznemu ojcu''ale nie mo�ecie mnie namawia� do wsp�pracy z t� firm�. :) Droga niby prosta: -- urz�dnicy daj� mojemu ojcu (niby za prac�) -- ojciec (poprzez mnie lub bezpo�rednio) daje wam -- wy (na przyk�ad apologeci katoliccy i Konkol) czynicie ,,dobro'' (czyli marnujecie moje, i nie tylko moje �ycie) za te pieni�dze ale ja si� na to nie zgadzam. :) Rozumiem, �e ,,modl� si�'' ju� tylko niedobitki: -- Struk -- momentami :) �wietlicki (kt�ry z uporem lepszej sprawy ,,broni duchowo'' komputerowej firmy Komserwis) -- moja ,,rodzina'' z E�ku, kt�ra trzyma�a ob�o�nie chor� ,,Kr�low�'' ;) Franciszk� w zasikanej po�cieli, pobieraj�c ,,przy okazji'' owej Kr�lowej rent� i przejmuj�c po niej jaki�tam niebanalny maj�tek -- Samul... ale mimo wszystko -- te niedobitki te� powinny ust�pi�. :) __ OA: /__\ -- rzut trumny :) Mog� si� powstrzyma�, ale nie mam ochoty. :) Samulu, co ty na to, �e po�lubi� kobiet� w wieku okre�lanym mianem 'seniorka' i na dodatek u�omn�, i to powa�nie -- z obci�tymi nogami? :) Zg�d� si� baranie. :) Osobi�cie obci��em jej nogi, cho� u takich seniorek w�a�nie nogi stanowi� tak zwane sedno. :) Mo�e mi wybaczy to uci�cie, a mo�e nie... Na razie jeszcze tego obci�cia nie widzia�a... Po prostu by�em zaskoczony... Nieprzygotowany... Wszystko rozegra�o si� b�yskawicznie... I jako� tak wysz�o... Najpierw za spraw� pewnego Piotra otoczy�a mnie chmara kobiet... �adnych i bardzo �adnych... Ogl�da�em je z bliska... By�y przepi�kne (zapewne s� nadal) wysportowane, �adnie ubrane i weso�e... I nagle zobaczy�em w�r�d nich jedn� tak �adn�, �e postanowi�em j� sfotografowa�... Poszed�em do samochodu, pojecha�em po aparat i wr�ci�em... �al mi by�o czasu, wi�c si� �pieszy�em... Jecha�em szybko... No i si� sta�o... Najpierw wypstryka�em klisz� niemal do ko�ca, p�niej obci��em jednej z dziewcz�t i podszed�em do tej, kt�r� chcia�em upami�tni�... �mia�a si� (co zreszt� wida� na moim komputerze, pod literk� C) i upami�tni�a ostatni� klatk� filmu... J� zreszt� te� uczyni�em u�omn� -- z wra�enia podci��em jej prawe ucho... BTW -- ma ucho w kszta�cie serca. :) Ciekawe, czy tak�e sercem s�ucha... Ma�oretki-seniorki -- to dziewcz�ta w wieku do lat 14 (czternastu). :) -==-- Wybierajcie si�acze duchowni: �mier� lub �ycie. :) Parafrazuj�c Pismo �wi�te: -- Stawiam przed tob� dwie drogi. �ycie i �mier�. :) Nie dam z �aski, je�li zechc� je wzi��, lecz z obowi�zku, kt�ry na siebie przed nastu laty na�o�y�em wobec Boga zupe�nie dobrowolnie. Daj�c ewentualnie, je�li zechc� wzi�� -- sp�aca� b�d� to, co obieca�em przed laty Mojemu Bogu. Nie robi� zdj�� za pieni�dze mojego ,,biologicznego ojca'', ale za swoje. Za jeden podpis w banku, m�j ,,biologiczny ojciec'' zobowi�za� si� p�aci� mi miesi�cznie tysi�c z�otych i �mier� si� upomina, gdy ojciec cho�by na chwil� si� sp�nia z wyp�at�. Mog�em za��da� wi�cej, ale ledwo w�wczas �y�em. Mog�em za��da� wi�cej, albowiem brak tego podpisu skutkowa�by zerwaniem um�w i strat� finansow� o wiele wi�ksz� od wszystkich wyp�at, kt�re dzi�ki tej umowie otrzyma�em i otrzymam. Na razie moja matka zemdla�a i przyp�aci�a to niemal swoim �yciem, cho� ja przez wiele tygodni o tym nie wiedzia�em... W taki oto spos�b B�g upomina si� o moje prawo do �ycia. Przedtem modli�a si� Marta z Os�onina, teraz ponownie jestem pod opiek� :) �mierci. :) Przed�u�aj�c moj� izolacj� -- bierzecie na swoje sumienia cierpienia i by� mo�e �ycie mojej matki. Wyb�r nale�y do was, nie do mnie. Ja, wobec Boga, na spowiedzi, przed pi�ciu laty, na firm� t�, przy aprobacie spowiednika, wyda�em wyrok �mierci. :) Mia�o to miejsce w ko�ciele �w. Wojciecha w Bia�ymstoku, w czasie, gdy ex-proboszcz, Stanis�aw Rabiczko odprawia� msz� �wi�t� w intencji rozwoju tej firmy. G�os spowiednika -- to g�os Boga. :) Tak g�osi oficjalna nauka rzymskokatolicka. :) Nadto i firma si� nie rozwin�a, ale zosta�a zlikwidowana z mojej inicjatywy 10 lutego ubieg�ego roku. W miejsce tej firmy m�j biologiczny ojciec za�o�y� inn�, kt�r� nazwa� tak samo, ale w przypadku sp�ek cywilnych czy firm jednoosobowych -- nazwa nie odgrywa �ADNEGO znaczenia. :) M�j ,,biologiczny ojciec'' liczy sobie lat 70, choruje od ponad pi�tnastu laty na raka prostaty i cukrzyc�. ,,Firma'' NIE MA MAJ�TKU, ksi�gowo�ci, struktur itd... M�j ojciec chrzestny, o kt�rym kiedy� pisa�em, zmar� przed laty, po wieloletnim stanie agonalnym, spowodowanym wylewem krwi do m�zgu, czy jako� tak... Seniorki rzeczywiste, marz�ce o fikcyjnym ma��e�stwie ze mn�, do kt�rego m�j ojciec ma nadziej� mnie zmusi�, aby mie� z nich po�ytek, odsy�am do piek�a. :) Mnie interesuj� seniorki w wieku ma�oretek. ;) Mo�ecie rzecz jasna ksi�a,dalej si� kompromitowa� i ,,modli� si�'' o m�j powr�t do ,,rodzinnej firmy'' wbrew Bo�ym nakazom lub pozwoli� mi na powr�t do mojego �ycia, do pracy na uczelni. Wyb�r nale�y do was. :) �zy po kolejnych ofiarach waszej g�upoty -- tak�e oddaj� w wasze posiadanie. Oddaj� na zawsze. Na ca�� wieczno��. :) Ja do ,,rodzic�w biologicznych'' wraca� nie zamierzam. Modli� si� o �mier� tych, kt�rzy mi udaremniaj� powr�t do �ycia -- zamierzam. :) Je�li z jednej strony otrzyma� mia�bym niesko�czenie du�o pieni�dzy z ,,rodzinnej firmy'' a z innej swoje �ycie -- wybra�bym to ostatnie. Na moje pogodzenie si� z moimi ,,rodzicami biologicznymi'' jest za p�no, gdy� odp�acili mi nienawi�ci� za moja mi�o�� i odebrali mo�liwo�� o�enienia si� z dziewczyn�, z mi�o�ci, daj�c za to prawo do ma��e�stwa z jaka� star� krow�, im pos�uszn�, g�upi� i ,,lec�c�'' na pieni�dze ,,firmy'', kt�rej po prostu nie ma. :) G�upot� starzej�cych si� rodzic�w rozumiem, ale g�upoty �wietlickiego i Samul -- raczej nie. :) Jestem Informatykiem, nie drogowcem czy elektrykiem. Informatykiem z d�ugim sta�em pracy, w tym i pracy spo�ecznej, czyli wykonywanej z potrzeby serca, nie z potrzeby portfela, co ma swoje znaczenie. :) Ponadto bawi� si� fotografi�. :) I chc� si� ni� bawi�, nie czerpi�c z tego tytu�u zysk�w finansowych. :) Nie potrafi� jeszcze wykona� fotografii stoj�cej postaci, st�d i to obci�cie n�g, :) o kt�rym wy�ej pisa�em, ale je�li B�g pozwoli -- naucz� si� i b�d� wykonywa� zdj�cia nagich dziewcz�t, czyli akty, :) co nie jest zabronione ani prawem cywilnym, ani kanonicznym, ani te� nie jest sprzeczne ze zdrowym rozs�dkiem. :) Zamierzam takowe zdj�cia wykonywa� ca�kowicie bezp�atnie :) (czyli ani nie zamierzam p�aci� modelkom, ani nie zamierzam za takie fotografie pobiera� zap�aty) w skali 1:1 i ozdabia� odbitkami �ciany. :) Ewentualne sponsorowanie mnie przez kogokolwiek (w tym przez ,,rodzinn� firm�'') nie mo�e by� przeze mnie brane pod uwag�. :) Natomiast mo�e by� brana pod uwag� tymczasowa, dobrowolna finansowa pomoc moich ewentualnych te�ci�w. :) Na razie, po karmelita�skiej pomocy, :) (dzi�ki kt�rej zyska�em Ani�G w tym celu, aby niechybnie straci� dziewczyn�) i staraniach �wietlickiego -- jestem kompletnie sam. :) Je�li b�d� kiedy� bogaty -- zwr�c� si� ze stosown� pro�b� do stosownych w�adz i postawi� krzy� z kratownic, :) kt�rym upami�tni� zbrodni�, :) jakiej dopu�cili si� ludzie, kt�rym przed laty hojnie p�aci�em. Nie pozwol� na tym krzy�u wiesza� czegokolwiek, poza przedmiotami s�u��cymi ratowaniu ludzkiego �ycia, czyli na przyk�ad nie pozwol� na to, aby wisia�y tam telekomunikacyjne anteny, ale oczywi�cie pozwol� na umieszczenie tam �wiate�ek pozycyjnych. :) + E. :) OA: | -- krzy�; mo�e nie z kratownic, ale krzy� Postscriptum: Seniorki :) i inne ma�oretki zapraszam do om�wienia spraw zwi�zanych z odebraniem ich zdj��. (10x15) cm s� do odebrania od r�ki, oczyszczone (20x30)cm trzeba zam�wi�. :) �adne dziewcz�ta (; czyli wynios�e i zarozumia�e ;) zap�ac� mi poca�unkiem, :) za� brzydkie (; a wi�c skromne ;) otrzymaj� bez p�acenia. Rozstrzyganie co do urody pozostawiam zainteresowanym i nie zamierzam na nie w jakikolwiek spos�b wp�ywa�. :)