X-Google-Thread: 1045ba,1c06fb8f41a1ad36 X-Google-Attributes: gid1045ba,public X-Google-Language: POLISH,Latin2 Path: g2news1.google.com!news1.google.com!proxad.net!news.wiretrip.org!feeder1.cambrium.nl!feed.tweaknews.nl!npeer.de.kpn-eurorings.net!newsfeed00.sul.t-online.de!t-online.de!news.task.gda.pl!not-for-mail From: "Eneuel Leszek" Newsgroups: pl.rec.ascii-art Subject: Re: SPROSTOWANIE! -- korekta bez cancela Date: Fri, 10 Feb 2006 10:25:03 +0100 Organization: CI TASK http://news.task.gda.pl/ Lines: 229 Message-ID: References: Reply-To: "Eneuel Leszek" NNTP-Posting-Host: 165-143.82-139.bia.tkb.net.pl Mime-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset="iso-8859-2" Content-Transfer-Encoding: 8bit X-Trace: news.task.gda.pl 1139563903 25291 82.139.165.143 (10 Feb 2006 09:31:43 GMT) X-Complaints-To: abuse@news.task.gda.pl NNTP-Posting-Date: Fri, 10 Feb 2006 09:31:43 +0000 (UTC) X-Organization-Notice: Organization line has been filtered X-MimeOLE: Moje numery telefonu: 607 635935 i 85 7463797 C-Koordynaty: N 53�06'48", E 23�08'38", 1992 Arkedocja X-Priority: 3 /pl.rec.ascii-art: Eneuel X-Original-Organization: =?iso-8859-2?Q?Arkedocja-Azalandia_:=29_Budowa_dobrych_stosunk=F3w_z_Elfa?= =?iso-8859-2?Q?mi._:=29?= Xref: g2news1.google.com pl.rec.ascii-art:485 "Eneuel Leszek Ciszewski" dsgljq$b6a$1@inews.gazeta.pl > �mier� -- bierze mnie od zawsze w obron�. :) > > -- najpierw matka mego ojca -- Kr�lowa Franciszka, szlachcianka-uzurpatorka :) > -- p�niej niespodziewana �mier� proboszcza -- niemal podczas mszy �wi�tej, > kt�r� odprawia�, b�d�c w pe�ni si�... (dwa dni wcze�niej by� na odpu�cie > nieopodal Bia�egostoku -- nic nie wr�y�o takiego obrotu spraw) > -- p�niej choroba i �mier� polskiego papie�a... > (i to, co nast�pi�o -- zwrot w nauce Ko�cio�a i zako�czenie > jak�e haniebnej drogi polskiego papie�a!!!) > -- a� w ko�cu odm�wiono mi przyj�cia do pracy na Ekonomii > (liczy�em powa�nie na to, �e od 01 pa�dziernika ubr. > rozpoczn� prac� etatow�) i �mier� (jak na stosie -- bo > p�on�li �ywcem -- tak jak prosi�em) licealist�w i uczni�w > technikum elektrycznego -- jak�e wymowna �mier�, po kt�rej > nadesz�o wreszcie opami�tanie ,,duchownych'', i... ...ukojenie... > > -- I Liceum Og�lnokszta�c�ce -- moje liceum > -- Technikum Elektryczne -- a mnie czyniono elektrykiem > -- na terenie (administracyjnym) �om�y -- na ksi�dza Samula terenie > -- w p�omieniach -- tak�e wymowne, cho� trudniejsze do zrozumienia > -- jechali do Cz�stochowy -- dok�d od chyba kilkunastu lat chodzi� > Samul, kt�ry pozbawi� mnie prawa do �ycia w zamian za to, �e mu > przeszkodzi�em w odwiedzeniu biblioteki watyka�skiej... > -- nie zgin�a katechetka, cho� mia�a najgorsze miejsce, > najbardziej nara�one -- i jest to moja tajemnica (B�g > jakby ci�� skalpelem; mo�e nie B�g, a wi�c kto -- z tak� > precyzj�?) tajemnica niekoniecznie zwi�zana z tym, �e > chcia�em kiedy� by� bogatym m�em katechetki, a raczej > niezwi�zana z tym faktem zupe�nie > -- wypadek ma miejsce w przededniu mojego zatrudnienia, > do kt�rego przecie� nie dosz�o... (co zosta�o mi > zakomunikowane 15 wrze�nia ubr.) Jest jeszcze co� -- masy pojazd�w, kt�re si� zderzy�y. Zderzy�y tak, jak AniaG z Wilczyc�. I jest to moja tajemnica, kt�r� pojm� tylko nieliczni. Gdy mi dokuczano i pytano: -- Gdzie jest Tw�j B�g? By�o mi przykro -- a� do czasu, gdy mog�em przypomnie� stoj�cego w oknie i charcz�cego papie�a, kt�ry umiera na 2 godziny i 23 minuty przed �wi�tem, kt�remu po�wi�ci� :) ca�e swoje �ycie -- a przecie� to moja data urodzin: 23 luty, czyli 2 miesi�c; rok mojego urodzenia (1967) to rok, w kt�rym Stolica Apostolska piecz�tuje pierwszy etap ustanawiania tego� �wi�ta. Kiedy �wczesny arcybiskup krakowski, Karol Wojty�a rozpocz�� swoje starania -- raczej trudno zgadn��, ale zapewne rozpocz�� je od modlitwy, czy modlitw i nikt nie b�dzie w stanie (poza Bogiem) daty tej jednoznacznie okre�li�. Tak wi�c na uszczypliwe pytania: -- Gdzie jest Tw�j B�g? Mog� dzi� odpowiada� -- pokazuj�c �mier� papie�a i to, co po tej �mierci nadchodzi w Ko�ciele rzymskokatolickim. (i nie tylko w Ko�ciele -- sprawa chocia�by Ali Akczy, kt�remu polski papie� wybaczy�, ale kt�rego uwolni� ju� nie chcia�) Mog� dzi� odpowiada� -- pokazuj�c �mier� licealist�w. Katechetka, cho� zajmowa�a najgorsze miejsce (pod wzgl�dem bezpiecze�stwa) w autokarze -- miejsce pilota (jak zrozumia�em) prze�y�a cudem, cho� zosta�a poraniona. Prze�y�a, gdy� prosi�em Boga o to, aby zabra� st�d w taki spos�b tylko tych, kt�rzy zamierzali by� biznemanami-z�odziejami. Katechetka przecie� wybra�a inn� -- drog�: Drog� pracy z lud�mi, drog� wsp�pracy z Bogiem... Mo�e jednak (mo�e -- tego przecie� nie wiem) niedostatecznie mocno uczy�a swych podopiecznych tego, �e wszechmoc Bo�a wzywa cz�owieka do pracy, nie za� do kombinowania: -- Wezm� pieni�dze z Urz�du Miasta. -- Dam na ,,Ko�ci�'', czyli zaprzyja�nionym ksi�om. -- Oni stosownymi ,,mod�ami'', czarami, przem�wieniami z ambony itp. czynno�ciami napi�tnuj� tych urz�dnik�w, kt�rzy mi si� b�d� sprzeciwia�. Mo�e zepchn� ich na margines �ycia, jak zepchn�li Eneuela. Mo�e obwieszcz� wszem i wobec, �e za pomoc takim urz�dnikom gro�� sankcje ,,ca�ego'' Ko�cio�a rzymskokatolickiego... W ka�dym razie strachem i nienawi�ci� utoruj� mi drog� do bogactwa materialnego! -- B�d� �y� bogato i wygodnie, cho� nic dobrego nikomu nie uczyni�. :) I za to bogactwo kupi� sobie zbawienie u ksi�y, a oni -- zmusz� :) Boga do pos�usze�stwa, jak to czyni� w przypadku Eneuela, :) kt�remu B�g nie tylko zabroni� z jego biologicznym ojcem pracowa�, ale nawet zabroni� mu nim rozmawia�... (na spowiedziach) B�g szanuje wol� cz�owieka i nie zmusza nikogo do zatrudniania mnie, ale te� szanuje mnie i �ycie moje -- bierze w obron�. Potrafi dopom�c ka�demu, kto dopomo�e mnie i ukara� tych, kt�rzy cho� s� moimi d�u�nikami -- nie chc� mi pom�c, sp�acaj�c sw�j d�ug wobec mnie, cho� prosili przed laty Boga o sposobno�� rozliczenia si� ze mn� -- tym samym doprowadzaj�c �ycie moje do upadku, bez kt�rego sposobno�� takowa nie mog�aby nadej��, gdy� ja nie by�em skory do zbierania podzi�kowa� i odbierania d�ug�w od moich d�u�nik�w... -=- Przyk�adem takiego dociskania by�a pani Helena Brzozowska, pracowniczka Dialogu, kt�rej zawioz�em przed laty do naprawy komputer. W normalnych warunkach -- ani w g�owie by mi by�o przyj�cie od niej zap�aty za t� drobn� przys�ug�, ale w sytuacji, gdy chwilowo zabrak�o mi na jedzenie -- przyj��em zap�at� z rado�ci�, jako Dar Niebios. Gdyby (mimo mego z�ego w�wczas stanu finansowego) nie zap�aci�a mi (t�umacz�c si�: skoro pan teraz nie ma pieni�dzy -- to mo�e B�g tak chce) uczyni�aby tak, jak czyni� dzi� ci, kt�rzy przed laty obiecywali mi jakie� zado��uczynienia i zap�aty... Na szcz�cie ona -- zap�aci�a w�wczas, i to bardzo hojnie. :) -=- Bawicie si� ksi�a (i zakonnice?) ludzkim �yciem jak zabawkami. Kiedy� b�dziecie musieli z tego zda� spraw� Bogu. Chocia�by ty -- Samulu, przez kt�rego ca�a masa dziewcz�t p�aka�a, gdy� zakochiwa�y si� we mnie, a ludzka g�upota zabrania�a im wychodzenia za mnie za m��... Ludzka g�upota -- budzona twoimi ,,mod�ami'', Samulu. Diabe� (w tym wypadku ty, Samulu) wywiera wp�yw poprzez innych ludzi -- to nauka katolicka. Dziewczynie si� podobam, ale napotyka ona na kogo� (zwykle ,,autorytet'' sypia ze swymi uczennicami (dzie� dobry JKB), popija piwo, pali papierosy, czasami �pa, kradnie itd... Niby jest to wi�c �aden autorytet, ale jednak jest to przeszkoda, kt�r� trudno omin��... Czy dlatego radzono mi, abym modli� si� o m�dr� dziewczyn�? Ninie, Nino. :) Nie tylko dlatego. Dzi� ju� wiem na pewno, �e nie tylko dlatego, ale nie pogniewam si� na Boga za to, �e pozostaniesz moja d�u�niczka po kres swego istnienia. :) I nie chodzi o Nin� z Do��gi Mostowicza (z Dyzmy) ale o Nin� Siemieniuk. :) O t� :) Nin� Siemieniuk, i o jej nauczanie komend DOSa -- CudownaDziewczyna, M�draDziewczyna itd... (CD, MD, RD...) To ciebie, Nino, spotka�em ,,przypadkiem'' w sklepie. I czekaj�c na Twoj� pomoc -- min��em si� z Wilczyc�... Ani Szab�owski, ani Rogowski -- niczego mi nie zawdzi�czaj�. Nie s� moimi d�u�nikami -- w odr�nieniu do Ciebie. :) -=- Spotka�em ,,przypadkiem'' w sklepie tylko dwie osoby: -- Ciebie. -- I mego ex-prze�o�onego, kt�ry nie dotrzyma� danego �wiadomie i dobrowolnie, bez nacisku, bez przymusu, s�owa... I ja w przypadkowo�� nie wierz�. :) Przed laty, gdy prosi�a� mnie o pomoc, tak�e spotkali�my si� ,,przypadkiem'' -- na ulicy... Nawet pami�tam, gdzie si� w�wczas spotkali�my, ,,przypadkiem''... :) I miejsce to tak�e jest dla mnie wymowne. :) -=- Cho� czas mija -- moje stanowisko wobec pewnych os�b nie zmienia si�. :) -=- Baw si� �wietlicki ludzkim �yciem. Masz do tego ,,prawo''. Prawo mordercy. :) Podobnie i inni ksi�a -- zabawiajcie si� ludzkim �yciem. -=- Do ksi�dza Eugeniusza Makulskiego: Jak wida�: Sama modlitwa -- nie wystarczy. :) Trzeba si� oficjalnie opowiedzie�. :) Nie w zaciszu ko�cielnych mur�w (kt�re maj� jednak uszy -- to do ksi�dza J�zefa Koszewnika, kt�ry chyba zadawa� pytanie o to, czy warto �ycie [moje] ocali�, czy zniszczy� -- czym �ci�gn�� na siebie surowszy wyrok (gdy� �wiadomi czynienia z�a -- takie w�a�nie wyroki na siebie �ci�gaj�?) ale publicznie. :) Sama modlitwa, cho�by i najszczersza -- to za ma�o. :) (w sytuacji, gdy mo�na uczyni� wi�cej) Co z tego, �e ksi�dz mi co� pi�knego wymodli�, i kogo�, skoro nie mog� tego odebra�? :) Inna sprawa, � B�g czyni w ten spos�b �w prezent -- jeszcze pi�kniejszym. Niestety czas nie ma ceny... -- .`'.-. ._. .-. .'O`-' ., ; o.' leszekc@@alpha.net.pl '.O_' `-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`., o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;, .;. . .;\|/.... OA: http://www.ascii-art.net/content.php?id=a_now , --------:-------- /`, ,-",._______ / /`' `. / ) | ,----'\ _______________/`. .` Navy Patrol Boat & Heli \/__|.-" |. `. `.( (21-Sep-01) ._//_\\_ | `.______________`. | | __|__|____|)|`. ____ |.-|"" | _|____|_|.'-'=="-.-;) _ _ ___|. |,--""|_|____|_| ___/|__ | ||| | ______ /`. `|____/ | | || | ,-| |0| |. -'==="|---.-;)_..( `. __| [_] | |----||CANNED|-'-| |.`. _,.---""')====. `. / | | |----|| HEAT |---|_____|.`.`. \``---../_____ \ `./ | | | || |,..........`.`.`. ~~\ ```````````---'.......'......:....''......''............`.`J ~~ ~~~ \ |~~ ~~~~ \ | ~~~ ~ ~~~~`----...._____ _| ~~~ ~~~ ~~~~ ~~~~~~````---..............................................'~~~ ~ ~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~ ~~~ ~~ ~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~ SSt [ up ]