X-Google-Language: POLISH,Latin2 X-Google-Thread: 1045ba,51be6c5c179978df X-Google-Attributes: gid1045ba,public Path: controlnews3.google.com!news2.google.com!news.maxwell.syr.edu!newsfeed.icl.net!newsfeed.fjserv.net!newsfeed00.sul.t-online.de!t-online.de!news.task.gda.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.gazeta.pl!not-for-mail From: "Eneuel Leszek Ciszewski" Newsgroups: pl.rec.ascii-art Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Jaki=B6_taki...._kotek.?= Date: Sat, 1 May 2004 22:24:55 +0200 Organization: =?iso-8859-2?Q?Arkedocja-Azalandia_:=29_Budowa_dobrych_stosunk=F3w_z_Elfa?= =?iso-8859-2?Q?mi._:=29?= Lines: 100 Message-ID: References: Reply-To: "Eneuel Leszek Ciszewski" NNTP-Posting-Host: 165-143.82-139.bia.tkb.net.pl Mime-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset="iso-8859-2" Content-Transfer-Encoding: 8bit X-Trace: inews.gazeta.pl 1083443453 3693 82.139.165.143 (1 May 2004 20:30:53 GMT) X-Complaints-To: usenet@agora.pl NNTP-Posting-Date: Sat, 1 May 2004 20:30:53 +0000 (UTC) /pl.rec.ascii-art: Eneuel X-MimeOLE: M�j numer telefonu: 607 635935 Arkedocja. :-) X-Priority: 3 X-User: eneuel A-koordynaty: N 53�06'45", E 23�08'38"; Arkedocja. :-) Xref: controlnews3.google.com pl.rec.ascii-art:14 Marcin Glinski slrnc97tma.rko.stforek@from.eternity: > Pomy�l o tym blogu, to nic z�ego :) > > ,.__.._ > \ `. `""--._ > ; `\ : "-. > ; : .'`-. `. > ; . , / .\ ; > ; ; / .:; ; > ; _ ; .:. ; > ..._'\o) , _ ' / > ====; ; / \o) , .'`. > .-"'/,_\_| \.`;. `. > ; ``---""|`\\` `. > | ' \ > | \ > ; ; ; > ; ; ; ; ; > ; ; ; ; ./' ; > ; ; ; /.' ; > ; ; | ;/ ; > | ; ; ; ; > ; ; ; :\ ;_...--""""--. > ; ; _/ /..`._ ; `. > / |_/ / ` /___......_ ) > \,__,/ \,__.'\,___,....---" fsc `----' > > Troszk� �apka nie bardzo, ale chyba nie jest a� tak �le. :) �adny kiciu�. :) Ja -- wol� w realu. :) Lubi� zwierzeta. :) Ludzi zreszt� te�. W og�le lubi� to, co �yje. :) Jestem za�amany -- mo�e to depresja? ;) Naruszam wszelkie uznane prawa (tak jak na tej grupie chocia�by) i nikt nie chce mnie nawet zbluzga�!! Co za �wiat. ;) Wystarczy si� �mia�, a ca�e z�o tego (i nie tylko tego) �wiata ucieka z przera�eniem!!! Pozwol� sobie na plagiat: No tak. By� na �wiecie i sprawia� k�opoty -- jak to Syzyf. P�niej umar�, ale zanim tego dokona� poprosi� o co� swoj� �on� i ona to uczyni�a. :):):) Pod pretekstem ukarania jej [mowa tu o Syzyfie; ja za ten niecny czyn -- Syzyf za pozwoleniem Plutona -- tego jestem jeszcze kawalerem] :) wiesz, od g�owic nuklearnych ;) -- opuszcza Hades, powraca na ziemi� i udaje, �e szuka �ony. :) Bogowie dostaj� qrwi- cy, ale Syzyf wraca� nie chce! W Hadesie czeka wakat, a on nic sobie z tego nie robi, tylko baluje na ziemi!!! No tak tym rozz�o�ci� bog�w, �e wydaj� wyrok... Lecz rozumiesz... Te linijki maj� mie� tyle samo w ka�dej... Wi�c nieco poz- mienia�em losy Syzyfa... ;) Zmieni�em tak�e wyrok bog�w... Bogowie nakazuj� przekazanie ,,zmartwychwsta�emu" maj�tku, [otrzyma�em] wyp�acanie wysokiej pensji -- stosownej do mo�liwo�ci bie- [aha... nie po nazwisku ;) ��cego wydawania pieni�dzy i pozwolenie na wszystko, czego no dobrze... na grupie nie dusza owego (ju� nie Syzyfa, tylko ,,mojego" bohatera) za- jeste�my na Ty... :) Niech pragnie... ;) I jak Ci si� to podoba? Ta metamorfoza? I te i tak b�dzie...] nieoczekiwane zako�czenie losu rodem z syzyfowego mitu? :) Nigdy si� nie zjawi Merkury! Nigdy nie pozbawi Syzyfa jego Rado�ci! I nie zdo�a zaci�gn�� skaza�ca ponownie do Krainy [Rado�� -- jest sensem �ycia] Cieni, Krainy Umar�ych, i nie wr�czy mu, glin� zapa�kanego i o{b}�lizg�ego, kamienia... Co najwy�ej -- Boot Grupy A-a przyniesie mu bukiet kwiat�w w zwi�zku z wys�aniem m@ila. [czekam na Boota!!!] Leszek Eneuel Ciszewski aqsquf$aeu$2@flis.man.torun.pl :) �miech -- wygrywa z ka�dym diab�em. :) Ca�e �ycie si� �mia�em, cho� rzadko to ujawnia�em. :) I co Korteriusze? :) Nie wstyd Wam, �e skazali�cie mnie na cierpienie dla jaj lub jak kto woli dla hecy? :) Ja i tak b�d� �y�, :) a co napisa�em na grupach dyskusyjnych -- zostawi� potomnym, aby wiedzieli za co Wy b�dziecie cierpie�. (chyba, �e si� ze mn� rozliczycie) To jak StfoReK? :) Trzeba zacz�� rysowa� t� sygnaturk� z Azalandi�. :) Korteriusze z�o�yli bro�. :) Tylko jeden cz�owiek zobaczy� we mnie Wilka. :) Przez kilkana�cie lat przygl�da� si� mi z ukrycia :) niemal bezczynnie i troszczy� si� o mnie jak o najwy�sze dobro! Gdy spotka�a mnie tragedia w roku 2001 -- by� zupe�nie bezradny i jakby pyta� Boga: Dlaczego?! Dlaczego przegra�em, skoro by�em Jego protegowanym. :) Nie przegra�em: :) Prze�y�em. :) Kto mo�e zgadn��, co by by�o, gdyby B�g w 1992 roku nie spotka� nas albo gdyby �w cz�owiek (czy mo�e Elf :):) i Paj�k) nie uzna� w mojej osobie Wilka i nie wzi�� mnie pod swoj� szczeg�ln� opiek�. :) Spodoba�o si� jednak Bogu wyprowadzi� mnie z niewoli i zakpi� z moich wrog�w, kt�rzy kochaj�c Boga -- nienawidzili mnie BEZ POWODU! Czy pozosta�em Wilkiem? :) Owszem. :) I odnalaz�em :) tych, kt�rzy kochaj�. :) E. :)