X-Google-Language: POLISH,Latin2 X-Google-Thread: 1045ba,b9d913296413c30d X-Google-Attributes: gid1045ba,public X-Google-ArrivalTime: 2004-01-19 15:44:57 PST Path: archiver1.google.com!news2.google.com!news.maxwell.syr.edu!newsfeed.tpinternet.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.gazeta.pl!not-for-mail From: "Eneuel Leszek Ciszewski" Newsgroups: pl.rec.ascii-art Subject: Re: queen Date: Tue, 20 Jan 2004 00:44:46 +0100 Organization: =?iso-8859-2?Q?Arkedocja-Azalandia_:=29_po_=B6mierci_Kr=F3lowej_F._:=29_U?= =?iso-8859-2?Q?suwanie_skutk=F3w_wojny_oraz_podnoszenie_z_upadku_zaprzy?= =?iso-8859-2?Q?ja=BCnionych_Elf=F3w._:=29?= Lines: 241 Message-ID: References: Reply-To: "Eneuel Leszek Ciszewski" NNTP-Posting-Host: tel-21e.tkb.net.pl Mime-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset="iso-8859-2" Content-Transfer-Encoding: 8bit X-Trace: inews.gazeta.pl 1074555891 6324 195.136.69.21 (19 Jan 2004 23:44:51 GMT) X-Complaints-To: usenet@agora.pl NNTP-Posting-Date: Mon, 19 Jan 2004 23:44:51 +0000 (UTC) X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V5.50.4133.2400 X-Priority: 3 X-User: eneuel X-MSMail-Priority: Normal X-Newsreader: Microsoft Outlook Express Arkedocja. :-) Xref: archiver1.google.com pl.rec.ascii-art:1960 Lukasz T. buho95$dle$1@srv.cyf-kr.edu.pl: > > Niewiele mniej. :) 9.5m? :) > Mieszkania maj� wysoko�� 2,40 metra. Od ziemi do pod�ogi > parteru jest jaki� 1 metr, a pod�ogi grubo�� maj� > ok. 30-40 cm (nie znam si� na budownictwie -- strzelam). ;) > to wychodzi tak z 8,90 -- no 9 metr�w. :)) Pi�triwy dom ma 7 metr�w. :) Pod�oga parteru nie znajduje si� na poziomie ziemi. :) Poza tym... Nie widzia�em trawy dziewi�ciometrowej. :) P�torametrow� -- owszem. :) Mo�e nie do ko�ca p�torametrow�. :) > > > Czasem lepsze okazuj� si� te czarno-bia�e. :) > > Ale ten opowiada� o dawnych latach, i by� kolorowy. ;) > A, to fajny film.. w TV... ;) > > > Zapewne ka�dy z nas jest lekarzem, jako wszyscy mamy zdolno�� do > > > leczenia samych siebie (autosugestia czasem czyni cuda). > > To jak z�amiesz nog� -- ulecz si� autosugesti�. ;) > Chyba s� jednak pewne granice dla leczenia si� autosugesti�. ;) Owszem. :) W ten spos�b mozna leczyc zdrowych. :) W 1999 roku prawos�awny zielarz powiedzia� mi, �e wyleczy� zio�ami kogo�, kto mia� k�opoty z wstaniem z ��ka. :) Powiedzia�em o tym lekarce psychiatrii, a ona na to: -- Zio�a to s� mo�e dobre na pocenie n�g, ale nie na depresj�. :) (i oboje m�wili�my o tym samym, bo s�owo depresja ma wiele znacze�) W 2001 roku uleczy�em sie przypisamymi mi przez tego zielarza zio�ami, :) a by�em w stanie krytycznym. :) Tygodniowo *nie spa�em* oko�o 30 godzin. :) (oko�o 4 godziny dziennie) Na wiecej -- nie mia�em po prostu si�. :) Do tej pory tego nie pisa�em. :) W kwietniu 2002 zrobi�em badania krwi itp. oraz EEG. :) Wyniki wszystkich bada� by�y dobre, albo i bardzo dobre. :) Ale wynik EEG -- niekoniecznie. :) Wprawdzie z opisu wynika�o, �e jest w porz�dku, to ja jednak pami�tam swoje wyniki sprzed lat i ten wygl�da� tak, jakbym nie �y�. :) I zapewniam Ci�, �e tego rodzaju depresji nie uleczysz ,,autosugesti�". :) Dla mnie dzi� 80 z�otych -- to sporo pieniedzy, ale jak sie ,,wzbogac�" -- p�jd� na kolejne EEG. :) Nie zdziwi� si�, je�li zobacz� ,,nieco" lepszy wynik ni� w 2002 roku. :) Podobnie nie da si� ,,autosugesti�" uleczyt� wad wzroku czy s�uchu. :) Tak�e ,,autosugesti�" nie uleczysz w��kniaka :) czy zatok. :) > Ale par� udokumentowanych przypadk�w > zwalczenia nowotworu by�o. :) Nie wiem, czy wiesz, ale w nauce wyniki powinny by� powtarzalne. :) > > Bonifratrzy w�a�nie tacy s�. :) > > To normalni lekarze, ale zakonnicy. > Teraz ju� wiedzia� b�d�. :) W�a�nie m@iluj� z dziewczyn�, kt�ra mi opisuje wra�enia z pobytu w szpitalu Bonifratr�w. :) > > > > > > Ja te�. :) Na przyk�ad za�o�enie dysnastii bez dziedziny i dowod�w. ;) > > > > > No dow�d osobisty by wypada�o mie�, kiedy > > > > > si� podejmuje takie powa�ne decyzje. > > > > > ;) > > > > No c�... A dziedzin�? ;) > > > Te� nie zaszkodzi. ;) > > Bez dziedziny nie da rady? > Zawsze mo�na spr�bowa�. ;) To dobrze. :) > > > > > > > > Bez dowodu i bez wst�pnych bada� (czyli a priori) oczywi�cie?! > > > > Kiedy� pad�o pytanie na polszczy�nie o to, > > > > czy ,,za�o�enie a priori" nie jest pleonazmem. :) > > > Nie ogl�da�em tego odcinka. ;) > > Odszuka� link? ;) > Ale by� kolorowy, czy czarno-bia�y (odcinek)? ;) To zale�y od czytnika i ew. do� dodatk�w. ;) > > Ustaw na max. :) To moja rada. :) > Przetestuj� na razie te 100 -- a potem, w razie potrzeby, skorzystam z rady. :) A co tu testowa�? :) > > > > (w�a�ciwie, to co stanowi przedmiot naszego sporu?) ;) > > > Chyba, to, �e to nie taki problem pisa� poprawnie > > > ortograficznie. :) I nie mo�na si� t�umaczy� dysgrafi�. :) > > Aha. A ja my�la�em, �e my nadal o p�ci Kr�la. ;) > To wy�ej by�o. :) No tak. :) > > Kiedy� rozmawia�em ze dwie godziny z dziewczyn�, > > i nie wiedzia�em, kim jest. :) Dopiero po owych > > dw�ch godzinach pad�o co� o mojej/jej maturze, > > wi�c zaw�zi�em dziedzin� ;) i to by� punkt zwrotny. :) > > Chyba nigdy jej nie powiedzia�em, �e przez jaki� czas ;) > > nie wiedzia�em, z kim mam przyjemno��. :) (bo to ona > > zadzwoni�a do mnie, a po g�osie nie rozpozna�em, gdy� > > prowadzi�em w�wczas nieco bardziej o�ywione �ycie > > towarzyskie ni� teraz) > Wniosek: przedstawianie si�, to wcale nie > taki z�y pomys�, gdy si� do kogo� dzwoni. :) Spodziewa�em si� telefonu od nieznajomej dziewczyny, a ta -- zapyta�a, czy domy�lam si�, kto dzwoni i odpowiedzia�em, �e tak. :) Gdy po niespe�na minucie za�apa�em, �e to kto� inny, g�upio mi by�o m�wi�, �e si� pomyli�em. :) > > > > > > > > > Istnieje te� prawdopodobie�stwo, �e czu� i� jego si�y > > > > > > > > > s� na wyczerpaniu, ale dlaczego nie spo�ytkowa� ich > > > > > > > > > w jaki� lepszy spos�b ni� wysy�anie post�w na grup�? > > > > > > > > Bo wysy�anie post�w nie m�czy? > > > > > > > > (najmniej m�czy?) > > > > > > > M�g�, na przyk�ad, p�j�� do ��ka, wypi� kaw�, > > > > > > > zawo�a� po pomoc -- a nie traci� > > > > > > No wiesz co? A je�li to by�a noc? > > > > > > Krzycze� po nocach? ;) > > > > > Zdrowie jednak wydaje si� wa�niejsze, ni� spokojny sen innych. :) > > > > By� mo�e. :) A mo�e si� ba�, �e zdenerwowani s�siedzi > > > > go pobij� za to, �e ich budzi po nocach. ;) > > > A nie ba� si�, �e zginie bez pomocy innych (np. z wycie�czenia organizmu)? :) > > Mo�e uzna�, �e jego stan nie jest a� tak tragiczny... > > A mo�e nie mia� si�y na krzyk... ;) > Musia� by� bardzo zdesperowany, aby wys�a� ta wiadomo�� -- nie zwa�aj�c no > b��dy, stan swojego zdrow ia, s�siad�w, kr�l�w, ilo�� kolor�w, rozstaw soczewek, > drzwi, okna i na to wszystko inne, czego teraz nie mog� wymieni� z r�nych powod�w. :) Ustalali�my ju�, �e to by�o zm�czenie, nie desperacja. :) > > > Skleroza nie boli, ;) chyba, �e kto� zapomni, �e okno to nie drzwi. :) > > I b�dzie wietrzy� poprzez otworzenie drzwi? ;) > Przeci�g... Tylko si� mo�na przezi�bi�. ;) Mo�e. > > > Fachowo taki stan okre�li� mo�na tak: "no tom wpad� jako �liwka w kompot". :) > > Pami�tam dziewczyn� o nazwisku �liwka. :) > > Pami�tam do dzisiaj jej twarz. :) > > Kupi�em u niej koszul� i zap�aci�em czekiem, > > kt�ry na ni� wystawi�em. :) > A co koszula zrobi�a z tym czekiem? ;) A to koszula by�a podmiotem? > > > Niekt�re k�ty s� wystarczaj�co jasne, aby > > > uniemo�liwia�y skuteczne ukrycie si�. > > > :) > > To sa chyba katy wypuk�e, czy jakos tak. :) > > Albo wkl�s�e... Zale�y jak na to popatrze�. :) > im bardziej wkl�s�e, tym (chyba) wi�ksze prawdopodobie�stwo, > �e te� ciemne. :) I na odwr�t. By� mo�e. Je�li tak -- by� mo�e jest to rozwi�zanie problemu taniego o�wietlenia. ;) Wystarczy tylko uwypukli� k�ty. ;) > > > > Okular�w si� nie przesadza. ;) > > > Przesadza si�, przesadza... Tylko skutki trudno zauwa�y�. ;) > > Tak? Mo�e... > Te� nie jestem pewien... Nie pr�bowa�em... Ale po braku > korzeni u okular�w, nie wr�� im bujnego ;) > �ycia w glebie -- nawet po przesadzeniu. :) A przed? > > > > > To czarno przysz�o�� widz�. :) I wcale > > > > > nie mam brudnych okular�w. :) Mo�e jest p�no? ;) > > > Mo�e, lepiej my�le�, �e nie jest -- wtedy > > > jeszcze zmiany b�d� mo�liwe. :) > > > A gdzie nadzieja? ;) > > Nadie�da? :) > A kto nadje�d�a? Mo�e Lenin... > > > Wiara w honor, cz�owiecze�stwo, cnot� i wszystkie > > > inne najbardziej warto�ciowe rzeczy, kt�re warto�ci > > > nie maj�? > > ?? > A nieee wieeem... Tak jako� mi si� napisa�o... Z rozp�du... :) Aha. E.