X-Google-Language: POLISH,Latin2 X-Google-Thread: 1045ba,560166358387e0a9 X-Google-Attributes: gid1045ba,public X-Google-ArrivalTime: 2004-02-05 12:04:50 PST Path: archiver1.google.com!news2.google.com!news.maxwell.syr.edu!newsfeed.tpinternet.pl!news.task.gda.pl!news.man.torun.pl!not-for-mail From: "Eneuel Leszek Ciszewski" Newsgroups: pl.rec.ascii-art Subject: Re: FAQ pl.rec.ascii-art wersja 1.3.5 <----- Wszyscy czytaj? FAQ pl.rec.ascii-art!!! Date: Thu, 5 Feb 2004 21:04:11 +0100 Organization: =?iso-8859-2?Q?Arkedocja-Azalandia_:=29_Budowa_dobrych_stosunk=F3w_z_Elfa?= =?iso-8859-2?Q?mi._:=29?= Lines: 127 Sender: leszekc@tel-46e.tkb.net.pl Message-ID: References: Reply-To: "Eneuel Leszek Ciszewski" NNTP-Posting-Host: tel-46e.tkb.net.pl Mime-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset="iso-8859-2" Content-Transfer-Encoding: 8bit X-Trace: flis.man.torun.pl 1076011461 4030 195.136.69.46 (5 Feb 2004 20:04:21 GMT) X-Complaints-To: usenet@man.torun.pl NNTP-Posting-Date: 5 Feb 2004 20:04:21 GMT X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V5.50.4133.2400 X-Priority: 3 X-MSMail-Priority: Normal X-Newsreader: Microsoft Outlook Express Arkedocja. :-) Xref: archiver1.google.com pl.rec.ascii-art:2183 Eneuel Leszek Ciszewski bvn0kk$d8a$1@inews.gazeta.pl: > To prawda. :) Ale akurat te s�owa s� kierowane do cio�k�w :) w�a�nie. > Cz�owiek rozumny nie boi si� piek�a, ale boi si� przegapienia okazji > do czynienia dobra. :) Cz�owiek rozumny od cio�ka r�ni si� w�a�nie > tym, �e �ycie swoje jakby nastawia na s�uchanie g�osu Boga, aby temu > Bogu s�u�y� CA�YM SWOIM �YCIEM, swoim post�powaniem, swoimi decyzjami, > swoimi wypowiedziami itd... Strach przed piek�em -- jest dobry dla > cio�k�w w�a�nie. :) I s�u�y nie im (nie cio�kom) ale ich otoczeniu, > bo powstrzymuje cio�ki :) od ,,czynienia" z�a. :) Ale� mam poczytno��, �e u�yj� tego s�owa. :) Zapewne, kiedy kierowano mnie na ,,boczny tor", nie przewidywano tego, �e po tej bocznicy ;) przetacza� si� b�d� tego rodzaju sk�ady. ;) [osobowe] :) Mo�e i troch� niefortunnie si� wyrazi�em. :) (z tym ,,s�uchaniem g�osu Boga") Ale to dobrze, bo opisz� tu wi�cej, ni� zamierza�em. :) Do niezorientowanych, ale lubi�cych mnie: -- B�g jest Mi�o�ci� i stworzy� cz�owieka nie po to, aby mu �ycie uprzykrza�, ale po to, aby podzieli� si� z cz�owiekim szcz�ciem, rado�ci� itd. :) Tak wi�c naszym obowi�zkiem jest �y�, nie za� ba� si� Boga. :) �y� rado�nie, ufnie, kochaj�co, :) a owo ,,ws�uchiwanie si�" polega na czym innym. :) Jest to nastawienie si� na poznanie Boga, ale nie o to chodzi, �eby nic innego nie robi� i trwo�nie Boga ,,poznawa�", lecz o to, aby Go nie ignorowa�. Ju� kilka :) razy pisa�em, �e Bogu si� s�u�y w�wczas, gdy si� Mu s�u�y tak, jak On tego wymaga. :) Bywa czasami tak, �e ludzie poszukuj� wielkich czyn�w, wielkich zada�, godnych [ich wykszta�cenia :) czy pozycji spo�ecznej b�d� ich (; urodzenia] powo�a� itd. Mo�e dobrym tu komentarzem jest: Natomiast Marta uwija�a si� ko�o rozmaitych pos�ug. Przyst�pi�a wi�c do Niego i rzek�a: Panie, czy Ci to oboj�tne, �e moja siostra zostawi�a mnie sam� przy us�ugiwaniu? Powiedz jej, �eby mi pomog�a. A Pan jej odpowiedzia�: Marto, Marto, troszczysz si� i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego. Maria obra�a najlepsz� cz�stk�, kt�rej nie b�dzie pozbawiona. (Ew.�ukasza 10:40-42) -------------- (30) [..] Pewien cz�owiek schodzi� z Jerozolimy do Jerycha i wpad� w r�ce zb�jc�w. Ci nie tylko �e go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na p� umar�ego, odeszli. (31) Przypadkiem przechodzi� t� drog� pewien kap�an; zobaczy� go i min��. (32) Tak samo lewita, gdy przyszed� na to miejsce i zobaczy� go, min��. (33) Pewien za� Samarytanin, b�d�c w podr�y, przechodzi� r�wnie� obok niego. Gdy go zobaczy�, wzruszy� si� g��boko: (34) podszed� do niego i opatrzy� mu rany, zalewaj�c je oliw� i winem; potem wsadzi� go na swoje bydl�, zawi�z� do gospody i piel�gnowa� go. (35) Nast�pnego za� dnia wyj�� dwa denary, da� gospodarzowi i rzek�: Miej o nim staranie, a je�li co wi�cej wydasz, ja oddam tobie, gdy b�d� wraca�. --------------------- Niekt�rzy spekuluj�, ;) �e by� mo�e kap�an i lewita -- nie mieli po prostu czasu na to, aby pom�c poszkodowanemu, gdy� �pieszyli si� na sympozjum ;) po�wiecone walce z bandytami oraz niesieniu pomocy poszkodowanym ;) w bandyckich napadach. :) Ot� -- ws�uchiwanie si� w g�os Boga i s�u�enie Bogu nie polega na przeszukiwaniu og�osze� dotycz�cych ,,sympozj�w" po�wi�conych Bogu, lecz na przyk�ad na niesieniu pomocy tym, kt�rych spotkamy ,,przypadkowo" na swej drodze. :) Tu uk�on w stron� kilku ksi�y, kt�rzy mnie ,,namawiali" do tego, abym robi� pieni�dze (na dodatek nie do ko�ca zgodnie z prawem) i przeznacza� je na ,,potrzebuj�cych". :) Ca�y czas �miej� si� z was i ukazuj� wam, �e g�odzicie mnie (naruszaj�c przy okazji pi�te przykazanie Boskie) i skazujecie na �ycie podobne do �ycia zwierz�cia, aby mnie zmusi� do obrania drogi, kt�r� wy uznali�cie za dobr�, cho� wiecie doskonale, �e B�g tej drogi nie wybra�. Szukacie dla mnie ,,wielkich" cel�w �yciowych, abym pono� nie stan�� z pustymi r�kami przed Bogiem, podczas gdy ja wiem o tym, �e B�g wymaga i ode mnie, i od ludzi w og�le -- czego� innego, za� wam -- nie zale�y wcale na ,,potrzebuj�cych", ale na w�asnej chwale i szmalu, :) kt�ry chcecie przy okazji ,,dobroczynienia" ;) uzyska�, aby zu�y� na wasze, w�asne cele. :) | | | | OA: | _______ | | : : : | | | : : : | | |_:_:_:_| | | | |_____________ Okratowane okno w wi�ziennej celi. :) I Oczywi�cie nie o takie cele ;) wam si� rozchodzi, ale o inne cele. :) Post ,,w�tpliwo�ci" nie rozwieje i z�o�liwych/k��liwych uwag nie zako�czy, ale przynajmniej tyle napisz� teraz, gdy mi si� pisa� o tych rzeczach jako� nie chce. :) Mia�em przecie� napisa� o czym� przyjemniejszym -- o tym, dlaczego nasze pro�by nie odmieniaj� biegu wydarze� i co robi�, aby jednak nasze modlitwy znajdowa�y u Boga ,,pos�uch" oraz ,,uznanie". :) (a nie gry�� si� z tymi, kt�rzy staraj� si� mnie w ten b�d� w inny spos�b ,,nak�oni�" do robienia pieni�dzy pod egid� s�usznych :) organizacji ko�cielnych i politycznych) :) E. :)