X-Google-Language: POLISH,Latin2 X-Google-Thread: 1045ba,37e7e0d761eac634 X-Google-Attributes: gid1045ba,public X-Google-ArrivalTime: 2003-10-24 17:08:05 PST Path: archiver1.google.com!news2.google.com!news.maxwell.syr.edu!newsfeed.tpinternet.pl!news.task.gda.pl!not-for-mail From: "Eneuel Leszek" Newsgroups: pl.rec.ascii-art Subject: Re: Czekolada, krowa i zmiana stanowiska. ;) [OT] Date: Sat, 25 Oct 2003 02:07:30 +0200 Organization: =?iso-8859-2?Q?Arkedocja-Azalandia_:=29_po_=B6mierci_Kr=F3lowej_F._:=29_U?= =?iso-8859-2?Q?suwanie_skutk=F3w_wojny_oraz_pomoc_w_podnoszeniu_z_upadku_?= =?iso-8859-2?Q?zaprzyja=BCnionych_Elf=F3w._:=29?= Lines: 200 Message-ID: References: Reply-To: "Eneuel Leszek" NNTP-Posting-Host: tel-21e.tkb.net.pl Mime-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset="iso-8859-2" Content-Transfer-Encoding: 8bit X-Trace: korweta.task.gda.pl 1067040484 28307 195.136.69.21 (25 Oct 2003 00:08:04 GMT) X-Complaints-To: abuse@news.task.gda.pl NNTP-Posting-Date: Sat, 25 Oct 2003 00:08:04 +0000 (UTC) X-Priority: 3 X-MSMail-Priority: Normal X-Newsreader: Microsoft Outlook Express Arkedocja. :-) X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V5.50.4133.2400 Xref: archiver1.google.com pl.rec.ascii-art:619 bug bn8hu5$klf$1@inews.gazeta.pl: > > Nie. :) Pisa�em Ci przecie� (s�owami Eco) aby� si� strzeg� > > prorok�w oraz tych, kt�rzy s� gotowi umiera� za prawd�. :) > > (ja -- gotowy jestem �y�) :) > Nawet za cen� �ycia w k�amstwie? ;) Wszechmoc Boga polega na tym, �e mo�na zy�, i mo�na �y� w Prawdzie. :) Ja -- got�w jestem �y� w Prawdzie. :) > > > > Czy�by� nie wiedzia�, �e nie mam �adnego Elta-Proroka?! > > > Ale mo�esz go stworzy�, prawda? :) > > Powo�a�. :) Prawda. :) > > Ale czy on b�dzie prorokowa�.. :) > Je�li mu takie dasz polecenie (umiej�tno�ci/moc), to chyba > tak. Bo nie mia� by inaczej prawa bytu, je�li by istnia� bez > celu. Obawiam si�, �e nie mog� nada� umiej�tno�ci, ktrych bym nie mia�. :) > > :) �ledzie mo�na je�� i w inne dni tygodnia. :) > Ale� mnie nasz�a teraz ochota na rybk�... Heh... :) Bywa. :) Mo�e jeste� w ci��y... ;) > > Nie. :) Mo�na tworzy� liczby integer na czterech bajtach na przyk�ad. > :) > Integer dodatnie? Oboj�tne. :) Dodatnioujemne i tylko dodatnie z zerem, ale czterobajtowe. :) Jak �atwo obliczy� daje to nam 2^32 mo�liwo�ci. :) StfoReK mia� gdzie� kalkulator; mo�e go u�yje. :) > > Tak. :) Ale ja raczej pyta�em o 'Amen'. :) > Liter�wka. ;) Tak? A takiej interpretacji nie zna�em... ;) > > Zatai �wiadomie, ale czy mo�na inaczej zatai�? :) > Nie bardzo. :) Grzech zrywa ��czno�� z Bogiem. Czy mo�na zerwa� ��czno�� z Bogiem i tego nie zauwa�y�? :) Czy m�g�by� zerwa� po��czenie z internetem ;) i tego nie zauwa�y�? Pr�ba odwo�ania si� do czegokolwiek -- natychmiast by Ci o tym zerwaniu powiedzia�a. :) Czy mo�na b�d�c pod wod� i korzystaj�c z dostarczanego rurami powietrza -- zerwa� te rury i o tym nie wiedzie�? Raczej nie. :) Raczej grzech jest tak istotny, �e nie istnieje mo�liwo�� niezauwa�enia go u siebie... Mo�na zrywa� ��czno�� z r�nymi osobami i o tym si� nie przejmowa�, ale zerwanie kontaktu z Bogiem jest a� nadto widoczne. :) > > Jeszcze raz wam m�wi�: > > -- Nie nak�onicie mnie do robienia pieni�dzy. :) > Mnie jak najbardziej. :) 'Bo w�asne tylko upodlenie ducha Ugina wolnych szyje do �a�cucha' (G. Byron - Giaur) > > -- Nie powr�c� do banku PKO SA. > > (nie stan� si� ponownie jego klientem) > A ja po raz pierwszy. :) Mnie wiele os�b... Powiedzmy, �e kilka -- nie {za�} wiele. Wi�c kilka os�b mnie ostrzega�o przed tym bankiem, ale uzna�em, �e na czas uciekn�. Uciek�bym, ale okaza�o si�, �e bankierki nie uzna�y mnie za tego, kto ma decydowa� o swoim koncie i dosz�o w efekcie do smutnych prze�y�... Na koniec powiedzia�y mojemu Ojcu (kt�rego oszuka�y do�� mocno) �e gdyby bardziej im si� op�aca�o spraw� skierowa� do komornika -- tak by uczyni�y. :) Zapomnia�y jednak o tym, �e mia�y do czynienia z kim� ,,nieco" od siebie silniejszym, za� B�g pokaza� mi, �e z lud�mi takiego pokroju -- nie nale�y ,,robi� interes�w". :) Mo�na si� do takowych os�b u�miechn�� na ulicy, kiwn�� g�ow�, porusza� ustami (p�niej mo�na to stosownie zinterpretowa�, czyli tak, jak b�dzie pasowa�o, bo z ruchu ust oficjalnie ma�o kto potrafi czyta�) i p�j�� dalej... > > -- Nie b�d� jedn� z os�b sponsoruj�cych budow� > > bazyliki w Licheniu Starym. (nazwanym w moich > > opowiadaniach Diabelnem; nie od diab�a, ale > > od czego� lichego -- skracaj�c dywagacje) > No ja -na-pewno- te� nie. :) :) > > Kr�lowa F{ranciszka} zamiast obiecanej mi :) pomocy -- doprowadzi�a :) > > mnie niemal do mojej �mierci, ale ja �yj�. :) > Fakt. Cyfrowo, bo cyfrowo, ale �yjesz. Jeste� > elektronicznym bytem. :) Nie tylko, cho� istotnie -- zaczyna�em od ,,elektronicznego bytu". :) Musia�em odbudowa� siebie od podstaw. :) I pos�u�y�em si� lud�mi, kt�re zechcieli mi w tym dopom�c. :) > > �yje i jestem silniejszy, ni� by�em przed kilku laty. :) > Ale s�abszy, ni� m�g�by� by�. > > I zamierzam powr�ci� do �ycia jakie wiod�em, zanim > > zacz�a si� moja ,,przygoda" z Licheniem i Kr�low� F. :) > > (oczywi�cie moja ,,rodzina" z E�ku musi mi odda� moje pieni�dze/dobra) > A odda? By� taki jeden -- Purzecki mu by�o na nazwisko -- kt�ry by� mi co� winien. :) Odda�, cho� moim zdaniem -- powinien by� odda� wi�cej. :) Gdybym ja decydowa� o wszystkim i gdybym by� w�wczas nieco silniejszy psychicznie -- poprowadzi�bym to dalej, czyli do definitywnego ko�ca. :) Niestety wiele os�b skar�y�o si� na tego delikwenta, ale gdy trzeba by�o i�� do s�du -- odwaga ich (i umiej�tno�� �ycia w Prawdzie w�a�nie) opuszcza�a. :) Jak ju� pisa�em -- nie wiem, czy ,,rodzina" odda, ale twierdz�, �e tak. :) Zazwyczaj ludzie oddawali mi to, co nale�a�o do mnie, a co z jakiego� powodu trafia�o w ich r�ce. :) Wiem tak�e o tym, �e ,,rodzina" modli si� o to, abym si� bogato o�eni�, i aby B�g mi odda� to, co oni ukradli, ale widz�, �e B�g ma inne plany. :):):) Jak ju� pisa�em -- B�g nie jest cukierkowy i nie mo�na go ,,nak�oni�" modlitw�, a co najwy�ej uzgodni� z Nim to i owo. :) Zazwyczaj zmuszanie Boga do czegokolwiek -- sprawia efekt op�tania, gdy� zmuszanie Boga nie jest modlitw� (zbli�aniem si� do Boga, otwieraniem na Jego �aski, rozmow�, nawi�zywaniem kontaktu) ale czym� odwrotnym. :) Ja ,,na odleg�o��" wyczuwam takie osoby, kt�re si� nie modl�. :) M�wi�c kr�tko -- takie osoby kalecz� w ,,dotyku", :) jakby mia�y kolce. :) Do takich os�b zalicza�em Ciebie, ale widz�, :) �e si� du�o zmieni�o w Twoim �yciu. :) Modlitwa nie jest tym samym co klepanie pacierzy. :) Cz�stokro� lepiej jest modli� si� tylko sercem, bez s��w, ni� powtarza� s�owa utartych modlitw. :) Bardzo cz�sto dochodzi si� do tego w efekcie straszliwych prze�y�, gdy si� po prostu zdaje spraw� z tego, �e TYLKO B�G potrafi dopom�c. :) I w�wczas si� nie k�apie dzi�s�ami, ale s�ucha tego, co ta Istota ma nam do zakomunikowania. :) I aby si� modli� -- nie trzeba by� ,,wierz�cym". :) > > Kr�lowa F umar�a nie doczekawszy si� zobaczenia ze mn�, cho� ja mia�em > > na uwadze mo�liwo�� przeprowadzenia jej operacji, po kt�rej by wr�ci�a > > do �wiata ludzi chodz�cych o w�asnych si�ach. :) Umar�a bez pogodzenia > > si� ze mn�. :) I liczy� na nasze spotkanie po tamtej stronie -- raczej > > nie mo�e. :) Nie o to chodzi, �e j� pot�piam czy siebie, ale o co� in- > > nego. :) Odwo�uj� si� do nauki (wspominanego przeze mnie kilkakrotnie) > > ksi�dza �wietlickiego, :) kt�ry do�� mocny k�ad� na to nacisk. :) (nie > > na Kr�low� F{ranciszk�} oczywi�cie, ale na takie sytuacje) :) Poda� nam konkretne przyk�ady... E. :) Postscriptus: Leszek jest leniwy, wi�c ja za niego napisz�. :) Pytasz, czy ,,rodzina" odda. :) Nie zapominaj, �e Leszek (w wyniku ;) ,,modlitewnego trudu" ;) Korteriuszy) postanowi� wsp�pracowa� z Ojcem, a �e Leszek elektrykiem nie jest i nie by�, a Korteriusze nie precyzowali o jakiego Ojca chodzi -- wi�c zosta� wybrany Ojciec Pio. :) Jak dot�d -- Ojciec Pio ,,nak�oni�" pewne osoby do tego, aby odst�pi�y od swych dr�g, bior�c tym samym Elfa pod swoj� szczeg�ln� opiek�. :) Leszek cierpia� wiele lat, zanim wpad� na pomys�, aby poprosi� Ojca Pio (to� Leszkowi *kazano* pracowa� z Ojcem) o pomoc w tym i w owym. :):):) Akurat debet w PeKaO SA zosta� sp�acony w dniu po�wi�conym Ojcu Pio. :) Mo�e to przypadek, a mo�e nie. :):):) O tym, kim by�/jest Ojciec Pio -- mo�esz poczyta� tu i �wdzie. ;) Cenzor: Ja ju� od dawna nic nie robi�, bo Leszek si� sta� ma�owylewny. Zecer: Nie mam ochoty na sprawdzanie. :) Oscentus: M�wi� wam, �e dopiero Asyartura i Jej... Cenzor: Wiem, co chcesz napisa� i dlatego Ci nie pozowl�. :)