X-Google-Language: POLISH,Latin2 X-Google-Thread: 1045ba,37e7e0d761eac634 X-Google-Attributes: gid1045ba,public X-Google-ArrivalTime: 2003-10-09 02:29:05 PST Path: archiver1.google.com!news1.google.com!sn-xit-02!sn-xit-03!sn-xit-01!sn-xit-09!supernews.com!nntp.cs.ubc.ca!skynet.be!skynet.be!news.algonet.se!algonet!news-stoc.telia.net!news-stoa.telia.net!telia.net!news.nask.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.gazeta.pl!not-for-mail From: "bug" Newsgroups: pl.rec.ascii-art Subject: Re: Czekolada, krowa i zmiana stanowiska. ;) Date: Thu, 9 Oct 2003 10:28:29 +0100 Organization: Portal Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl Lines: 236 Message-ID: References: NNTP-Posting-Host: acbdfbf2.ipt.aol.com X-Trace: inews.gazeta.pl 1065691715 17987 172.189.251.242 (9 Oct 2003 09:28:35 GMT) X-Complaints-To: usenet@agora.pl NNTP-Posting-Date: Thu, 9 Oct 2003 09:28:35 +0000 (UTC) X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2600.0000 X-Priority: 3 X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2600.0000 X-User: blazej_kozlowski X-MSMail-Priority: Normal Xref: archiver1.google.com pl.rec.ascii-art:279 U�ytkownik "Eneuel Leszek" napisa� w wiadomo�ci news:bm23rm$qoh$1@shapieron.stars.eu.org... > > J� co� takiego dra�ni, zaczyna bardziej nie lubie� takiej osoby i > > jeszcze > > bardziej obcina jej godziny... > > Dr/mgr �yczek nie nale�a� do os�b, kt�re lubi�y, gdy si� im wchodzi�o w drog�. :) > Warto zauwa�y� (co stara�em si� opisa�) �e wi�cej uwagi po�wi�ci� mo�liwo�ci > uwolnienia si� ode mnie ni� wyt�umaczeniu mi mego b��du. :) Jednak moje natr�ctwo > nie wp�yn�o negatywnie na nasz� znajomo��, w tym i na ocen� z przedmiotu, kt�rego > naucza� �w dr/mgr �uczek. :) Mo�e to dlatego, �e �w cz�owiek by�/jest > po prostu -- jak si� to okre�la zwyk�ym j�zykiem -- m�drym, nie g�upim. :) Osoba, o kt�rej ja pisa�em, nie do��, �e g�upia, to jeszcze wredna i przedosta� si� przez Ciebie by nie pr�bowa�a - za pierwszym razem by to zrobi�a i jeszcze Ci� styra�a, �e pl�czesz si� gdzie� w przej�ciu i za- wracasz jej g�ow�, a ona nie ma czasu s�ucha� o Twoich problemach. :) > > > Gdy zaczyna�em pisa� w FORTRANie -- wyskoczy� mi b��d, > > > kt�rego nie pojmowa�em ani natury, ani przyczyny. :) > > > A po co� i co pisa� w Fortranie? > > Bo lubi�em ten j�zyk i on mnie te� ;) lubi�. :) > A co pisa�em? :) > -- Co mu odpowiedzie�? > -- Napisz, �e pisa�e� w FORTRANie programy ;) No, napisz. :) > Ten profesor -- nie chcia� (w 1990) pod��czenia ,,mojej" sieci do ,,reszty �wiata. :) > Mo�e to by� 1991 -- nie chce mi si� grzeba� w pami�ci, bo rozmy�lam (w trakcie tego� > pisania o rzeczach i czasach innych) :) A dzi� dla mnie nie ma na tej uczelni miejsca > do pracy, cho� to nie folwark prywatny rektor�w, ale uczelnia pa�stwowa, op�acana :) > z podatk�w ludzi takich jak ja, a swego czasu ,,troch�" wp�aci�em Urz�dowi Skarbowemu. :) > > I nie jest prawd�, �e ,,posz�o" o pieni�dze. :) Wi�c o co? > > A teraz zamknij ca�� t� wypowied� w jednym zdaniu. :) > > O! Widz�, �e umiesz my�le�. :) > W tym ca�ym po�cie by�y tylko dwie istotne informacje. :) > (�adna nie dotyczy�a Ciebie) > Jedna -- dotyczy�a Deskryptusa i jego b��dologicznej terii > zdrad, dzi�ki kt�rej Deskryptus potrafi bezb��dnie okre�li�, > kto dokona� zdrady. ;) Niestety -- teria jest tajna. :) A nie teoria? > Inn� informacj� -- s� ciasane drzwi w kontek�cie. :) > Poniewa� k�amiesz ;) i utrzymujesz, �e jeste� ateist� > (atei�ci nie istmniej�, wi�c jak mo�esz by� ateist�?) Jak ju�, to istniej�. A jako, �e ja istniej�, to dow�d to wystarczaj�cy, �e i atei�ci istniej� w liczbie co najmniej jednej osoby. :) > wyt�umacz� Ci, �e przez ciasne drzwi -- przechodzimy > do pewnego Kr�lestwa. :) Jest to kr�lestwo w kolorze ;) > takim, jak moje ubranie na zaszumionym grupowo zdj�ciu. :) > Notabene -- to chyba jedyne moje zdj�cia w ,,internecie", :) > wi�c si� nim chwal�. :) :))) > Niestety -- i ta informacja (czy raczej jej kontekst) > pozosta� powinna tajna do czasu. :) To znaczy s� tutaj > a� ;) dwa konteksty. :) Jednym -- jest masa b��d�w, :) > za� drugi (cho� go�ym (ach! te golizny!) okiem widoczny > doskonale) czeka� musi na sw�j czas. :) (nie wiem, jak > d�ugo i nie wiem, czy si� przyda, ale by� mo�e si� przyda; > i to **musi** le�e� na czym� takim, jak NNTP, coby nikt > p�niej nie kwestionowa� dat i dost�pno�ci) :) Wprawdzie > post z 23 wrze�nia wys�a�em z fa�szyw� dat�, ale tylko > po to, aby (ewentualnie za jaki� czas) udowodni�/wykaza�, > �e takie oszustwa s� �atwe do wykrycia. :) Hmm... Konkrety prosz�!! :) > > > Wi�cej nie zd��y�em, gdy� dr. �uczek pop�dzi� > > > z ogromn� szybko�ci� w kierunku dla mnie nieznanym... > > > He, he... Informatycy... ;) > > Dr �uczek jest raczej fizykiem. :) St�d te p�dy. ;) P�dy gazu? ;) > > > Tym razem stan��em zdecydowanie w tych drzwiach > > > i postanowi�em zastosowa� technik� odmienn�, :) > > > czyli po prostu nie pozwoli� :) dr. �uczkowi na > > > przej�cie z oboj�tno�ci� obok mojego b��du... > > Gdy�: > Grzechem jest: > -- przechodzi� oboj�tnie obok potrzeb i cierpie� ludzkich > >>Rachunek sumienia cz�owieka dojrza�ego<< > Wydawnictwo Wroc�awskiej Ksi�garni Archidiecezjalnej, 1996 r. :) > > No, wi�c nie chcia�em, aby ;) grzeszy�, (; przechodz�c oboj�tnie obok mnie. :) Heh... Ty to taki "dobry" jeste�. ;))) > > > Praktycznie zaryzykowa�em swoim biologicznym �yciem, :) > > > Jestem dumny!! :) > > Widz� r�wnie�, i� prze�y�e�. :) > > Tak, albowiem dr/mgr �uczek dokona� przemiany energii kinetycznej > (zwi�zanej z jego poruszaniem si� wzgl�dem ;) pod�ogi) na energi� > kinetyczn� zwi�zan� z temperatur� otoczenia ;) jego st�p oraz > zaprzesta� przenoszenia energii (nie wiem jakiej) na energi� > kinetyczn� zwi�zan� z jego poruszaniem si� wzgl�dem ;) > pod�ogi, dzi�ki czemu do zderzenia nie dosz�o. ;) Bo to -te�- dobry ch�opak by� (jest?). :) > > > gdy� z por�wnania naszych mas wynika�o, �e w starciu :) > > > czo�owym z dr. �uczkiem (w przypadku, gdyby nie zdo�a�, > > > czy raczej nie zechcia� zdo�a�) mia�bym szanse nik�e na > > > to, aby si� uratowa�. :) > > > Znaczy si� -pewna- (nie kryj�c spora) masa rozp�dzona > > do pewnej (nie ukrywaj�c r�wnie sporej) pr�dko�ci, star�a > > by si� z inn� (notabene Twoj�) mas� - to masa ta (ta dru- > > ga), nie przetrwa�a by tego� starcia, tak? :) > > Mog�oby si� wydzieli� du�o ciep�a... ;) A to mog�oby spowodowa� globalne ocieplenia... Zn�w Leszku uratowa�e� �wiat!! ;) > > > Na szcz�cie dla mnie -- dr. �uczek zdo�a� zredukowa� > > > na czas swoj� szybko�� i nie dosz�o do niespr�ystego > > > zderzenia, :) przez co mog� teraz pisa� i nawet ryso- > > > wa�. :):) Widz�c zredukowanie niemal do zera szybko�- > > > ci, pocz��em powoli ods�ania� otw�r drzwiowy, co jed- > > > nak okaza�o si� b��dem, kt�ry natychmiast naprawi�em, > > > staj�c ponownie na drodze rozp�dzaj�cego si� ju� mgr. > > > Zn�w by Ci uciek�? ;) > > Nie -- bo ja w�wczas by�em cholernie szybki. :) > (s�owo cholernie -- zaczerpni�te jest ze s�ownika > pewnego egzorcysty; co dok�adnie oznacza -- nie wiem) :))) Zapewne oznacza "niespecjalnie". ;))) > Pora�a mnie... Jak mo�na tyle pisa�, aby nic nie napisa�. :) > Jestem z siebie dumny! Tylko czy to aby nie jest ju� pycha? :) > Nawet tego nie odwa�� si� przeczyta�. :) (dobrze, �e kiedy� > da�em sobie Cybaxa -- teraz si� przyda) ;) Ciekawa technika, zablokowa� samego siebie. ;) > > Zale�y od zakresu liczb Int, o ile si� nie myl�. :) > > Okoliczno�ci udziele/a\nia tej odpowiedzi sprawi�y, > �e zapami�ta�em t� liczb� na ca�e swoje (a zapewne > nie tylko na swoje) �ycie!!! +32767 i -32768 Jest to short int. > Oczywi�cie chodzi o liczb� ze znakiem (+/-) i zapisan� na 16 bitach. :) > I oczywi�cie chodzi o ten etap mojej znajomo�ci z FORTRANem, kt�ry mo�na > by por�wna� do gamety z ,,�ycia" cz�owieka. ;) Interesuj�ce. Znaczy si� por�wnanie. :) > -- znowu ci obcy zarzuc�, �e nie masz szacunku do �ycia :) > -- w dupie mam tych obcych; :) wiem co to gameta i wiem co > to �ycie ludzkie; natomiast oni -- zredukowali Dekalog, > obcinaj�c dziesi�te przykazanie, m�wi�ce o po��daniu :) :) > > > -- No tak. :) A jak z tego mora�? :) > > > -- Mo�e raz jeszcze si� upomnij o dodatkowe dni > > > u managera i nie ust�puj zbyt szybko. :) > > > Managerka jest suk... Z�� kobiet�. > > Mora� -- jest tylko kamufla�em. :) > G�upot� jest co� radzi� na odleg�o��. :) Hmm... Nie b�d� taki ostry wobec siebie. ;) > > > Boli mnie nadgarstek. :) Boli tak, jakby si� t�uk� na szable. :) > > > A mnie prawe rami�... Straszliwie wr�cz. > > No, widzisz. ;) Nie widz�, czuj�. :) > > > Przed laty pewien prawnik o ma�o nie zabi� mnie w ,,walce" :) na > > > szable w�a�nie. :) Walka ;) przypomina�a troch� moj� (z �ukaszem > > > bodaj�e) gr� w Otello, a raczej koniec owej gry, ;) kiedy to si� > > > uwydatnia� zacz�a :) przewaga mego przeciwnika. :) > > > I?? > > I co? �ukasz ze mn� wygra�, a wi�c by� ode mnie silniejszy, > a czy to godzi si� pobi� s�abszego od siebie?! ;) Bo �ukasz, to z�y cz�owiek. ;) > > > S�. Trzy. Jeden �atwy do usuni�cia (ale -- lecz) i dwa -- mniej... > > > Usun��e�? > > Nie. Przeca m�wi�em, �e nie poprawi�. To znaczy -- b��dy poprawi�em, ale nie dojustowa�em. :) �okej. b.