X-Google-Language: POLISH,Latin2 X-Google-Thread: 1045ba,37e7e0d761eac634 X-Google-Attributes: gid1045ba,public X-Google-ArrivalTime: 2003-10-30 06:41:53 PST Path: archiver1.google.com!news2.google.com!news.maxwell.syr.edu!news.tele.dk!news.tele.dk!small.news.tele.dk!news-stoc.telia.net!217.209.241.210.MISMATCH!news-stod.telia.net!telia.net!news.nask.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.gazeta.pl!not-for-mail From: "bug" Newsgroups: pl.rec.ascii-art Subject: Re: Czekolada, krowa i zmiana stanowiska. ;) [OT] Date: Thu, 30 Oct 2003 14:41:41 -0000 Organization: Portal Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl Lines: 232 Message-ID: References: NNTP-Posting-Host: ac845e8e.ipt.aol.com X-Trace: inews.gazeta.pl 1067524912 15626 172.132.94.142 (30 Oct 2003 14:41:52 GMT) X-Complaints-To: usenet@agora.pl NNTP-Posting-Date: Thu, 30 Oct 2003 14:41:52 +0000 (UTC) X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2600.0000 X-Priority: 3 X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2600.0000 X-User: blazej_kozlowski X-MSMail-Priority: Normal Xref: archiver1.google.com pl.rec.ascii-art:693 U�ytkownik "Eneuel Leszek" napisa� w wiadomo�ci news:bncet3$rkj$1@korweta.task.gda.pl... > > > Nie. :) Pisa�em Ci przecie� (s�owami Eco) aby� si� strzeg� > > > prorok�w oraz tych, kt�rzy s� gotowi umiera� za prawd�. :) > > > (ja -- gotowy jestem �y�) :) > > > Nawet za cen� �ycia w k�amstwie? ;) > > Wszechmoc Boga polega na tym, �e mo�na zy�, i mo�na �y� w Prawdzie. :) > Ja -- got�w jestem �y� w Prawdzie. :) To ja sobie po�yj�... :) > > > Powo�a�. :) Prawda. :) > > > Ale czy on b�dzie prorokowa�.. :) > > > Je�li mu takie dasz polecenie (umiej�tno�ci/moc), to chyba > > tak. Bo nie mia� by inaczej prawa bytu, je�li by istnia� bez > > celu. > > Obawiam si�, �e nie mog� nada� umiej�tno�ci, ktrych bym nie mia�. :) Hmm... A gdyby j� Eltowi ofiarowa� kto� inny, kto�, kto j� ma? > > > :) �ledzie mo�na je�� i w inne dni tygodnia. :) > > > Ale� mnie nasz�a teraz ochota na rybk�... Heh... :) > > Bywa. :) Mo�e jeste� w ci��y... ;) Chyba nie. A rybka by�a dobra. :) I nawet p�ywa�a. ;) > > > Nie. :) Mo�na tworzy� liczby integer na czterech bajtach na przyk�ad. > > :) > > > Integer dodatnie? > > Oboj�tne. :) Dodatnioujemne i tylko dodatnie z zerem, ale czterobajtowe. :) > > Jak �atwo obliczy� daje to nam 2^32 mo�liwo�ci. :) > StfoReK mia� gdzie� kalkulator; mo�e go u�yje. :) Mo�e. :) A mo�e zaniecha. ;) > > > Zatai �wiadomie, ale czy mo�na inaczej zatai�? :) > > > Nie bardzo. :) > > Grzech zrywa ��czno�� z Bogiem. A Grze� z bugiem. ;) > Czy mo�na zerwa� ��czno�� z Bogiem i tego nie zauwa�y�? :) > Czy m�g�by� zerwa� po��czenie z internetem ;) i tego nie zauwa�y�? > Pr�ba odwo�ania si� do czegokolwiek -- natychmiast by Ci o tym > zerwaniu powiedzia�a. :) > > Czy mo�na b�d�c pod wod� i korzystaj�c z dostarczanego > rurami powietrza -- zerwa� te rury i o tym nie wiedzie�? > Raczej nie. :) Raczej grzech jest tak istotny, �e nie > istnieje mo�liwo�� niezauwa�enia go u siebie... Chyba, i� si� nie zna definicji takowego. :) > Mo�na zrywa� ��czno�� z r�nymi osobami i o tym > si� nie przejmowa�, ale zerwanie kontaktu z Bogiem > jest a� nadto widoczne. :) A mo�na go nie mie�? > > > Jeszcze raz wam m�wi�: > > > > -- Nie nak�onicie mnie do robienia pieni�dzy. :) > > > Mnie jak najbardziej. :) > > 'Bo w�asne tylko upodlenie ducha > Ugina wolnych szyje do �a�cucha' > (G. Byron - Giaur) I tu si� r�nimy, Grucha. Co dla Ciebie jest sufitem, dla mnie tylko jest pod�og�. ;) > > > -- Nie powr�c� do banku PKO SA. > > > (nie stan� si� ponownie jego klientem) > > > A ja po raz pierwszy. :) > > Mnie wiele os�b... Powiedzmy, �e kilka -- nie {za�} wiele. > Wi�c kilka os�b mnie ostrzega�o przed tym bankiem, > ale uzna�em, �e na czas uciekn�. Uciek�bym, ale > okaza�o si�, �e bankierki nie uzna�y mnie za > tego, kto ma decydowa� o swoim koncie i dosz�o > w efekcie do smutnych prze�y�... > > Na koniec powiedzia�y mojemu Ojcu (kt�rego oszuka�y > do�� mocno) �e gdyby bardziej im si� op�aca�o spraw� > skierowa� do komornika -- tak by uczyni�y. :) > > Zapomnia�y jednak o tym, �e mia�y do czynienia > z kim� ,,nieco" od siebie silniejszym, za� B�g > pokaza� mi, �e z lud�mi takiego pokroju -- nie > nale�y ,,robi� interes�w". :) Mo�na si� do takowych > os�b u�miechn�� na ulicy, kiwn�� g�ow�, porusza� > ustami (p�niej mo�na to stosownie zinterpretowa�, > czyli tak, jak b�dzie pasowa�o, bo z ruchu ust > oficjalnie ma�o kto potrafi czyta�) i p�j�� dalej... :) > > > Kr�lowa F{ranciszka} zamiast obiecanej mi :) pomocy -- doprowadzi�a :) > > > mnie niemal do mojej �mierci, ale ja �yj�. :) > > > Fakt. Cyfrowo, bo cyfrowo, ale �yjesz. Jeste� > > elektronicznym bytem. :) > > Nie tylko, cho� istotnie -- zaczyna�em od ,,elektronicznego bytu". :) > Musia�em odbudowa� siebie od podstaw. :) I pos�u�y�em si� lud�mi, > kt�re zechcieli mi w tym dopom�c. :) "Kt�rzy". > > > I zamierzam powr�ci� do �ycia jakie wiod�em, zanim > > > zacz�a si� moja ,,przygoda" z Licheniem i Kr�low� F. :) > > > (oczywi�cie moja ,,rodzina" z E�ku musi mi odda� moje pieni�dze/dobra) > > > A odda? > > By� taki jeden -- Purzecki mu by�o na nazwisko -- kt�ry by� > mi co� winien. :) Odda�, cho� moim zdaniem -- powinien by� > odda� wi�cej. :) Gdybym ja decydowa� o wszystkim i gdybym > by� w�wczas nieco silniejszy psychicznie -- poprowadzi�bym > to dalej, czyli do definitywnego ko�ca. :) Niestety wiele > os�b skar�y�o si� na tego delikwenta, ale gdy trzeba by�o > i�� do s�du -- odwaga ich (i umiej�tno�� �ycia w Prawdzie > w�a�nie) opuszcza�a. :) To typowe. > Jak ju� pisa�em -- nie wiem, czy ,,rodzina" odda, ale twierdz�, �e tak. :) > Zazwyczaj ludzie oddawali mi to, co nale�a�o do mnie, a co z jakiego� > powodu trafia�o w ich r�ce. :) Wiem tak�e o tym, �e ,,rodzina" modli si� > o to, abym si� bogato o�eni�, i aby B�g mi odda� to, co oni ukradli, ale > widz�, �e B�g ma inne plany. :):):) Jak ju� pisa�em -- B�g nie jest > cukierkowy i nie mo�na go ,,nak�oni�" modlitw�, a co najwy�ej uzgodni� > z Nim to i owo. :) Zazwyczaj zmuszanie Boga do czegokolwiek -- sprawia > efekt op�tania, gdy� zmuszanie Boga nie jest modlitw� (zbli�aniem si� do > Boga, otwieraniem na Jego �aski, rozmow�, nawi�zywaniem kontaktu) ale czym� > odwrotnym. :) > > Ja ,,na odleg�o��" wyczuwam takie osoby, kt�re si� nie modl�. :) > M�wi�c kr�tko -- takie osoby kalecz� w ,,dotyku", :) jakby mia�y > kolce. :) Do takich os�b zalicza�em Ciebie, ale widz�, :) �e si� > du�o zmieni�o w Twoim �yciu. :) Modlitwa nie jest tym samym co > klepanie pacierzy. :) Cz�stokro� lepiej jest modli� si� tylko > sercem, bez s��w, ni� powtarza� s�owa utartych modlitw. :) > Bardzo cz�sto dochodzi si� do tego w efekcie straszliwych > prze�y�, gdy si� po prostu zdaje spraw� z tego, �e TYLKO > B�G potrafi dopom�c. :) I w�wczas si� nie k�apie dzi�s�ami, > ale s�ucha tego, co ta Istota ma nam do zakomunikowania. :) Zalicza�e� mnie do os�b kalecz�cych w dotyku? Interesuj�ce... A do kiedy to trwa�o? :) > I aby si� modli� -- nie trzeba by� ,,wierz�cym". :) Hmm... Tego nie wiedzia�em. :) > > > Kr�lowa F umar�a nie doczekawszy si� zobaczenia ze mn�, cho� ja mia�em > > > na uwadze mo�liwo�� przeprowadzenia jej operacji, po kt�rej by wr�ci�a > > > do �wiata ludzi chodz�cych o w�asnych si�ach. :) Umar�a bez pogodzenia > > > si� ze mn�. :) I liczy� na nasze spotkanie po tamtej stronie -- raczej > > > nie mo�e. :) Nie o to chodzi, �e j� pot�piam czy siebie, ale o co� in- > > > nego. :) Odwo�uj� si� do nauki (wspominanego przeze mnie kilkakrotnie) > > > ksi�dza �wietlickiego, :) kt�ry do�� mocny k�ad� na to nacisk. :) (nie > > > na Kr�low� F{ranciszk�} oczywi�cie, ale na takie sytuacje) :) > > Poda� nam konkretne przyk�ady... > > E. :) > > Postscriptus: Leszek jest leniwy, wi�c ja za niego napisz�. :) > Pytasz, czy ,,rodzina" odda. :) Nie zapominaj, > �e Leszek (w wyniku ;) ,,modlitewnego trudu" ;) Korteriuszy) > postanowi� wsp�pracowa� z Ojcem, a �e Leszek elektrykiem nie > jest i nie by�, a Korteriusze nie precyzowali o jakiego Ojca > chodzi -- wi�c zosta� wybrany Ojciec Pio. :) Jak dot�d -- Ojciec > Pio ,,nak�oni�" pewne osoby do tego, aby odst�pi�y od swych > dr�g, bior�c tym samym Elfa pod swoj� szczeg�ln� opiek�. :) > Leszek cierpia� wiele lat, zanim wpad� na pomys�, aby poprosi� > Ojca Pio (to� Leszkowi *kazano* pracowa� z Ojcem) o pomoc w tym > i w owym. :):):) Akurat debet w PeKaO SA zosta� sp�acony w dniu > po�wi�conym Ojcu Pio. :) Mo�e to przypadek, a mo�e nie. :):):) > O tym, kim by�/jest Ojciec Pio -- mo�esz poczyta� tu i �wdzie. ;) > > Cenzor: Ja ju� od dawna nic nie robi�, bo Leszek si� sta� ma�owylewny. > > Zecer: Nie mam ochoty na sprawdzanie. :) > > Oscentus: M�wi� wam, �e dopiero Asyartura i Jej... > > Cenzor: Wiem, co chcesz napisa� i dlatego Ci nie pozowl�. :) :) Na jeden post od Ciebie sk�ada si� praca dodatkowych czterech "os�b", kt�re, �eby by�o �mieszniej, nie robi� nic tylko gadaj�. :))) b.