X-Google-Language: POLISH,Latin2 X-Google-Thread: 1045ba,7ac7d8b206f4274e X-Google-Attributes: gid1045ba,public X-Google-ArrivalTime: 2003-03-29 17:16:01 PST Path: archiver1.google.com!news1.google.com!sn-xit-03!sn-xit-01!sn-xit-09!supernews.com!news.maxwell.syr.edu!newsfeed00.sul.t-online.de!t-online.de!news.task.gda.pl!news.man.torun.pl!not-for-mail From: "Eneuel Leszek Ciszewski" Newsgroups: pl.rec.ascii-art Subject: Re: Ankieta :) OT, ale odpowiam, nie zaczynam. :) Date: Sun, 30 Mar 2003 02:13:50 +0200 Organization: Arkedocja-Azalandia :) Lines: 311 Sender: leszekc@kreta.dipol.tkb.net.pl Message-ID: References: <9ssu7v4humh5vt8ffgc7sn57o3qja0t78r@4ax.com> <49278vg60ulhi4k795j0jsut8oippet4m8@4ax.com> Reply-To: "Eneuel Leszek Ciszewski" NNTP-Posting-Host: kreta.dipol.tkb.net.pl Mime-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset="iso-8859-2" Content-Transfer-Encoding: 8bit X-Trace: flis.man.torun.pl 1048986857 13221 212.33.84.28 (30 Mar 2003 01:14:17 GMT) X-Complaints-To: usenet@man.torun.pl NNTP-Posting-Date: 30 Mar 2003 01:14:17 GMT X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V5.50.4133.2400 X-Priority: 3 X-MSMail-Priority: Normal X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 5.50.4133.2400 Xref: archiver1.google.com pl.rec.ascii-art:19949 (`. news:j0e98vghlr8q3kg3u04oqmocg5160ggaud@4ax.com ) ) Przekle�stwo (jak bumerang) wraca do swego producenta. :) (.` bug spod @dresu email@email.com obwieszcza �wiatu: >> A, nie wiem. :) Niekt�rzy uwa�aj�, �e je�eli >> sko�czyli studia -- to nie musz� pisa� poprawnie. :) >> Znam nawet cz�owieka bardzo wysoko postawionego, >> kt�ry twierdzi, �e nie ugnie si� i nie b�dzie >> pisa� standard, bo jest kim� i wyprasza sobie, >> aby mu cokolwiek nakazywano. :) > Bardzo fajna osoba. Ano. :) Znana i powszechnie powa�ana. :) >> Wymownie �wiadczy o sposobie �ycia pracownik�w tego banku. :) > �ycia? Zobacz: Lekarz m�wi mi, �e mam ganglionik. Nie znam tego s�owa, ale znam inne s�owo zaczynaj�ce si� od gang- i (dla mnie) podobnie brzmi�ce: gangrena, wi�c uwa�am, �e on m�wi 'gangronik'/'gangrenik'. Oczywi�cie nie boj� si�, bo wiem (cho� �wiadomie tego nie analizuj�, to jednak pod�wiadomo�� pracuje prawid�owo) �e: -- tr�d i tr�dzik nie znaczy to samo -- wstrz�s m�zgu i wstrz��nienie m�zgu -- tak�e znaczy co� innego Jednak uwa�am, �e on powiedzia� 'gangronik'/'gangrenik'. Je�eli pracownik banku uwa�a, �e pos�ugiwanie si� kart� jest dla mnie zbyt trudne -- to prawdopodobnie dla niego pocz�tkowo takim by�o i [on] uwa�a, �e w�a�nie przechodz� (przechodzi�em?) ten okres. Je�eli uwa�a, �e stara�em si� doprowadzi� do tego, aby bankomat zatrzyma� mi kart� -- to znaczy, �e on by tak w�a�nie post�pi� w podobnej sytuaji. :) > A nie o ich nastawieniu i podej�ciu do innych ludzi? No... Mo�e uzna�a, �e da�a mi tak g�upi� podpowied�, �e na pewno j� [i podpowied�, i podpowiadaj�c�] olej�. :) By� mo�e to tak, jak z zadzwonieniem do kogo� i poproszeniem, aby w�o�y� aparat telefoniczny do wanny z wod�. ;) Mo�e i te telefony w sprawie ubezpieczenia na wypadek �mierci -- s� w rzeczywisto�ci pr�b� rozweselenia mnie i oderwania mnie od smutnej rzeczywisto�ci? :) Nie wiem. :) >> Je�eli ja czegos nie wiem, nie rozumiem >> itd. -- to po protu pytam kompetentne >> osoby, jednak pracownicy banku najwyra�niej >> czyni� inaczej. (skoro mnie o co� takigo >> podejrzewaj�) Nie ma zreszt� w tym nic >> dziwnego -- skoro oni sami nie maj� poj�cia >> o swojej pracy i daj� {m�dre_inaczej} rady. :) >> Ja -- czyni�c to, co mi polecono -- nie >> wiedzia�em, �e karta jest wa�na jeszcze tylko >> przez kilka dni i �e w banku le�y przygotowana >> nowa (z tym samym numerem) ale kobieta, kt�ra >> mi poleci�a kart� zastrzec -- mia�a przed sob� >> wszystkie potrzebne dane i **widzia�a**, �e karta >> jest u schy�ku swej wa�no�ci, :) i �e po jej >> zastrze�eniu -- nowa oka�e si� bezwarto�ciowa. > No wi�c naci�gn�li Ci� tylko na kas�... ;) No tak. :) A na co jeszcze bank ma naci�ga�? :) Przecie� towarem w banku -- s� pieni�dze. :) Jakby handlowali pietruszk� -- to by naci�gn�li na pietruszk�. :) (mo�e by sprzedali przeterminowan�?) -- kto jest nieuczciwy w drobnej rzeczy -- ten i w powa�nej b�dzie (: plagiat zmy�lony (i wiadomo sk�d) ale tre�� chyba taka :) Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej b�dzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy b�dzie. (Ew.�ukasza 16:10) No! Teraz dok�adniej. :) >> Zamiast po fakcie przeprosi� -- bank uzna�, �e >> uda�em si� do bankomatu nie po to, aby pobra� >> pi�niadze, ale po to, aby zlikwidowa� tam kart�. :) > Tak, bo normalni ludzie tak w�a�nie robi�... LOL. ;))) (; Normalni ;) wg norm (pracownik�w?) ING Banku �l�skiego S. A. > Fajny masz bank, nie ma co... ;) >> Tak przy okazji... Na moich oczach rozpad�o si� >> kilkana�cie bank�w. :) Chyba nigdzie (w �adnej >> innej dziedzinie gospodarczej) nie widzia�em >> takiej ,,rotacji". :) Chyba warto jeszcze tu >> doda�, �e cz�� bank�w chroni (przed upad�o�ci�) >> ingerencja pa�stwowa -- to si� chyba nazywa >> 'wolny rynek'. ;) > A to si� nie nazywa jako� inaczej? 0. Jak bogaty chroni bogatego -- to mi�osierdzie. :) 1. Jak bogaty chroni ubogiego -- to jest frajerstwo. :) (takim frajerem m�g�bym by� i takim kiedy� by�em) 2. Jak ubogi chroni bogatego -- to (; miosierny obowi�zek. ;) 3. Jak ubogi chroni ubogiego -- to schizofrenia itp. przypadki... ;) A. Jak Kr�lewna przywraca mnie �yciu -- -- Ekhm... -- Tak? No tak... Wracaj�c do ING Banku �l�skiego... ;) >>>> -- W Bo�e Narodzenie poszed�em do bankomatu, >>>> aby (zakl�ciami?) nam�wi� bankomat do tego, >>>> �eby zatrzyma� moj� kart�. :) (zatrzyma� >>>> przed poproszeniem o PIN) >>> Odta�czy�e� wok� niego zapewne >>> taniec deszczu... ;) >> No... Nie zdradzajmy detali, >> bo inni tez tak zaczn�. ;) > I b�d� si� kart w bankomatach pozbywa�, bo tak > szybciej? ;) No. :) >>> I wiesz ju�, co to jest ten ganglionik? >> Nie. To znaczy wiem, co to ganglionik, ale >> nie wiem, czy u mnie to jest. W�a�nie >> zacz�� przyjmowa� ,,m�j" lekarz -- wi�c id�. :) > Powodzenia. :) Oczywi�cie -- jak powiedzia�a/stwierdzi�a rejestratorka -- nie trafi�em. :) >>> Najprawdopodobniej... ;) >>> A czy porady dnia, z racji takiej, a nie innej nazwy, >>> przysy�ane s� codzie�? ;) co dzie�, codziennie na co dzie� -- na co [mi ten] dzie� ;) -- tak �atwiej zapami�ta� :) Ludzie!! (bo Elf�w tu raczej nie ma) Mam do Was pro�b�: -- Nauczcie si� ortografii. :) Nie twierdz�, �e dzi�ki temu b�d� szcz�liwy, ale na pewno szcz�liwszy, ni� jestem. :) >> Na szcz�cie nie. :) >> Swoj� drog� -- chyba wesz�a w �ycie ustawa dotycz�ca spamer�w. :) >> Oczywi�cie banku -- ona nie obowi�zuje. :) > Oczywi�cie, jeste� ich "klientem" i chc� "z dobrej woli" > informowa� Ci� o ich "nowo�ciach i us�ugach". ;) Tak, a gdy ich pytam, czy nie uda�oby si� tego wy��czy�, �l� jeszcze wi�cej. ;) Przed wielu laty: Uderzy�em d�oni� w szyb� w drzwiach i rozci��em sobie kciuka prawej d�oni. :) Umia�em to i owo, ale krawcem nie by�em, wi�c uda�em si� z tym do lekarza. :) Po�o�ono mi t� r�czk� na takim stoliku '------' z wywini�tymi q g�rze kraw�dziami. :) O jedn� z nich opiera�a si� moja r�ka tu� za (przed?) nadgarstkiem, co nie by�oby przykre, gdyby asystentka chirurga nie opar�aby si� o t� moj� r�czk�. :):):) _____ _____::: '------' nadgarstek _____v _____:::-- d�o� ;) ^ r�ka | | -- r�ka | | V -- zgi�ty �okie� _____ _____::: '------' Nieco zbola�y spojrza�em asystentce w oczy i poprosi�em (bez s��w, bo mi troch� si� brakowa�o) aby nie wgniata�a mi tej mojej r�czki w t� wywini�t� kraw�d�... W odpowiedzi (tak�e bez nadmiaru s��w) owa asystentka powierci�a si� i jeszcze mocniej (zdecydowanie mocniej) wgniot�a moj� r�k� w t� tack�... P�niej robi�a ze mnie jaja typu: -- Panie doktorze... Nie mam pod r�k� �wie�ego zestawu... Czy mog� da� u�ywany skalpel? -- Tak, ale prosz� przetrze�... ;) . . -- Nici... Chirurgicznych (wypad�a mi nazwa) nie ma... Ale te te� chyba ;) mog� by�... Poniewa� d�o� rozci��em szyb� -- prosi�em, aby lekarz sprawdzi�, czy nie ma wewn�trz szkie�... Wycina� plasterek po plasterku, mieli� uwa�nie w r�kach ;) i odrzucaj�c, m�wi� -- tutaj nie by�o. ;) Mdla�em ze �miechu, strachu i b�lu... ;) Po zszyciu lekarz powiedzia�, �e ma doskona�y dzie�. :) Zanim jednego ko�czy� -- przywo�ono nast�pnego klienta. :) Powiedzia�, �e pokaza�by mi kolejn� ofiar� (pogryzion� przez psa) ale jest pogryziona na udach i to raczej wysoko, wi�c by� mo�e nie zechce pokaza�... ;) Zapakowa� mnie w gips i obieca�, �e za dwa tygodnie wr�c� do zdrowia. :) Durnowata piel�gniarka zmarnowa�a jego prac� i rozerwa�a cz�ciowo zszycie... Rana goi�a si� kilka lat... (przez kilka lat s�czy�a si� ropa) Gdyby nie ta piel�gniarka (zdejmowa�a niezbyt umiej�tnie opatrunek -- w z�� stron�, �e tak ujm�) nie wida� by by�o miejsca zszycia... :) (cz�ci nie rozerwa�a i tam prawie nic nie wida�) P�niej kilka razy spotykali�my si� na ulicy. :) Za ka�dym razem ,,pokornie" prosi� o pokazanie r�czki i pyta�, czy nie mam problem�w. :) (pono� rozci�cia w tym miejscu bywaj� fatalne w skutkach) Nawet gdy przyszed�em do niego z rozbitymi pi�tami, mocniej go interesowa�a d�o�. :) A p�niej gdzie� wyjecha�. :) Zanim tego dokona� -- spotkali�my si� na lekarskiej komisji poborowej... ,,Nieumiej�tnie" powi�kszy� mi w�wczas wady wzroku. :) (; przecie� nie by� okulist� ;) a wojskowi (przepraszam GoldMoona) s� i tak mato�ami. :) Gdyby to przeczyta� -- pozdrawiam Go. :) >> Zdanie o bankach? >> Zmienia� natychmiast po tym, >> gdy zauwa�ysz co� podejrzanego. :) >> Nie przywi�zywa� si�!!! > Zapami�tam. :) Ja swego czasu zmienia�em, gdy panienka ,,z tamtej strony" krzywi�a twarz. :) Oboj�tne dlaczego (z jakiego powodu) krzywi�a. :) Zawsze mia�em w zanadrzu jaki� bank. :) > A raczej to bardzo wygodne z ich strony. Raczej niewygodne, bo wychodz� na mato��w, skoro trac� kontakt z tym, co robi�. :) > Mog� to ci�gn�� tak w niesko�czono��. ;) Mog�. :) Zyskuj�: -- kilka z�otych -- zak�adaj�c, �e im zwr�c�, bo przecie� i oni nie p�jd� z ,,pi�cioma" z�otymi do s�du, gdy przyjdzie czas zwrotu kredytu. ;) Przecie� i ja (za jaki� czas) mog� rozwi�za� w�tpliwo�ci z pozycji Arbitra, i wed�ug klucza ,,Bank racji nie ma". :) Trac�: -- Dobre imi�. :) >> Nie. :) Wszystko si� na nic nie >> zda, bo s� to za ma�e kwoty, aby >> i�� z nimi do s�du. :) > A straty moralne? ;) Nie wiem, czy s�d by uzna�, �e jakie� ponios�em. :) LC. :)