X-Google-Language: POLISH,Latin2 X-Google-Thread: 1045ba,c75cd5a2f86b7399 X-Google-Attributes: gid1045ba,public X-Google-ArrivalTime: 2003-02-07 02:32:11 PST Path: archiver1.google.com!news1.google.com!sn-xit-03!sn-xit-06!sn-xit-09!supernews.com!news.maxwell.syr.edu!news.icm.edu.pl!news.man.torun.pl!not-for-mail From: "Leszek Eneuel Ciszewski" Newsgroups: pl.rec.ascii-art Subject: Re: Do eneuela... Date: Fri, 7 Feb 2003 11:21:25 +0100 Organization: TORMAN Lines: 162 Sender: leszekc@kreta.dipol.tkb.net.pl Message-ID: References: <7btv3vgeef84900l3t9vtrmhjp32v6jq9o@4ax.com> <5kn54vs6alamquh3n0pj6utodd53kaftme@4ax.com> Reply-To: "Leszek Eneuel Ciszewski" NNTP-Posting-Host: kreta.dipol.tkb.net.pl Mime-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset="iso-8859-2" Content-Transfer-Encoding: 8bit X-Trace: flis.man.torun.pl 1044613891 27382 212.33.84.28 (7 Feb 2003 10:31:31 GMT) X-Complaints-To: usenet@man.torun.pl NNTP-Posting-Date: 7 Feb 2003 10:31:31 GMT X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V5.50.4133.2400 X-Priority: 3 X-MSMail-Priority: Normal X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 5.50.4133.2400 Xref: archiver1.google.com pl.rec.ascii-art:17587 (`. news:5kn54vs6alamquh3n0pj6utodd53kaftme@4ax.com ) ) Przekle�stwo (jak bumerang) wraca do swego producenta. :) (.` bug spod @dresu email@email.com obwie�ci� �wiatu: > Ja jestem g�upcem, bo opu�ci�a mnie moja mi�o��, reszta si� nie > liczy, czy ateista czy co�tam-ista... :((( Niestety -- liczy si�. Pewna osoba ,,kaza�a" mi to sprawdzi� (twierdz�c w�a�nie, �e si� nie liczy) Sprawdza�em i okazuje si�, �e si� liczy. (moim nieskromnym, jak i ja ca�y, zdaniem) Jak wykaza�y ,,badania" -- ludzie od��czeni od Ko�cio�a (na przyk�ad protestanci) o wiele �atwiej b��dz� od katolik�w. :) Tak, tak -- wiem, zaraz mnie okrzykniecie nietolerancyjnym itd... Ludzie korzystaj�cy cz�sto z sakrament�w s� (na przyk�ad) mniej podatni na ,,uderzenia" losu. :) Ale oczywi�cie chrzest (czy sakramenty w og�le) nie warunkuje zbawienia. :) To raczej nasza wola w po��czeniu z �ask� je warunkuje. :) (raczej -- bo ja teologiem nie jestem) :) Wiara -- jest por�k� :) pewnych d�br (nie tylko materialnych) kt�rych si� spodziewamy. :) Przestroga Kiedy ta godzina Po was si�gnie Szyderstwem jak b�otem Obrzuc� Przymierze Zapami�tajcie Co przedtem M�wi�em Wiar� p�a�cie �yciem W ofierze Oczywi�cie :) wiersz autorstwa *Stanis�awa Choi�skiego*. Wprawdzie B�g nie jest naszym s�u��cym, ale z ka�d� trudno�ci� mo�emy (i pono� nawet powinni�my) si� do Niego zg�asza�, wiedz�c o tym, i� nie tylko potrafi rozwi�za� ka�dy nasz problem, ale �e ma zawsze gotowe rozwi�zanie. :) No... Ale trzeba wcze�niej wierzy� w czyje� istnienie, je�li si� chce z tym kim� rozmawia�. :) >> Wi�c co?! Nie wolno g�o�no my�le�?!? ;) > Wolno... Ale szcz�liwym najwidoczniej, > widz� po sobie, by� nie wolno... :((( Szcz�liwym by� wolno i nawet szybko. :) (to znaczy -- trzeba) Jednak za ka�de szcz�cie nale�y dzi�kowa�. :) �yjemy -- moim nieskromnym (jak i ja ca�y) zdaniem -- po to, aby osi�gn�� szcz�cie. >> Nie mo�na stopniowa� �ycia... >> Mniej �ywy, bardziej �ywy... ;) >> Albo �ywy, albo umar�y!!! >> No... Chyba, �e jeste� austriackim >> kotem z prze�omu XIX i XX wieku, ;) >> kt�ren :) by� nie m�g� si� zdecydowa� >> co do tego czy �yje, czy nie. ;) > Heh... Paradoks kota w kartonie czy co� takiego, W pude�ku... W kartonach -- to s� soki!!! Erwin umie�ci� swego kota w pude�ku!!! > o ile dobrze > pami�tam... Zreszt� to nie wa�ne. Jak to niewa�ne!? > Zgadzam si� ju� z jednym nie mo�na > kocha� bardziej lub mniej. Kocha si� lub nie. Ale moje "kocha" zna- > czy "kocham bardzo"... :((( Trudne w odbiorze. :) Mi�o�� -- nie szuka swego. :) Mo�esz nadal kocha� swoj� panienk�. :) Troch� trudne takie kochanie? Nic w zamian... A przeca Syrena rodem z C. H. Andersena kocha�a w taki spos�b i za to zap�aci�a bardzo wysok� cen�... Dopiero Niejaki W. Disney losy Syrenki uszcz�liwi�... Imho wiele os�b tak kocha... Przypomn� Ci co� swego autorstwa: Kocha tylko ten, kto kocha dotkni�tych kl�sk�, skazanych na zag�ad� i beznadziejnie chorych... Ten, kto z wiar� pokonuje wyroki �mierci, sprzeciwia si� kalectwu, czy bezradno�ci... Kto nie odwraca si� od pokonanych i pok�ada nadziej� w tym, co ukocha�, bez wzgl�du na koszty i konsekwencje... Ja -- wierny tym s�owom (uwa�am, �e przynajmniej swoim s�owom nale�y wierzy�, czyli je tak formu�owa�, aby p�niej zgodnie z nimi �y�) zwr�ci�em si� do Swego Boga (przed wielu laty) z pro�b� o to, aby zburzy� m�j �wiat i pozwoli� mi pozna�, kto naprawd� mnie kocha. :) I okazuje si�, �e znalaz�y si� �mia�kinie i znale�li si� �mia�kowie zdolni do tego, aby kocha�. Byli/s� to ludzie dos�ownie r�ni, dlatego zauwa�am: Ale aby tak kocha�, trzeba by� kim�... Nie wystarcz� do tego pieni�dze, ani wykszta�cenie... Nie wystarcz� koneksje, czy inteligencja -- potrzebne jest do tego serce... I w�a�ciwie -- tylko serce... Potrzebna jest do tego tylko dobra wola, gdy� reszt� -- dopowie B�g, kt�ry nie m�czy si�, nie przysypia, nie boi si� i nie kalkuluje... :) Oczywi�cie taka dobra wola nie we�mie si� znik�d. :) Jest ona wyrazem (wynikiem) przemy�le� i prze�y�. :) �atwo jest co� dobrego obieca�, gorzej z dotrzymaniem obietnicy, gdy� podlegamy wp�ywom innych ludzi i wp�ywom z�a... Na szcz�cie z�o ma tylko jedn� furtk�. T� furtk� jest nasza wola. :) >> Ma co� wsp�lnego z cudami... >> Mo�e jest cudotw�rcza? ;) > Mnie cudownie do �ycia zwr�ci�a... A teraz mnie �ycie zn�w > opuszcza... :((( Czyli Ty jej nie kochasz. :) Ty jej potrzebujesz. :) >>> A ja smutny... ;_((( >> Bywa... > I pewnie tak zostanie... :((( Jaki� czas -- by� mo�e. :) >>>> Dusza -- jest nie�miertelna. :) >>>> Jak wi�c ona mo�e umiera�? :) >>> Moja? Moja mo�e... Mojej jest coraz mniej... ;_((( >> A czym to mierzysz? ;) > Tym, �e jej wci�� mniej odczuwam... :((( Hm... To dusza jest unerwiona? ;) LC.