X-Google-Language: POLISH,Latin2 X-Google-Thread: 1045ba,c75cd5a2f86b7399 X-Google-Attributes: gid1045ba,public X-Google-ArrivalTime: 2003-02-09 09:31:37 PST Path: archiver1.google.com!news1.google.com!sn-xit-02!sn-xit-03!sn-xit-06!sn-xit-09!supernews.com!news.maxwell.syr.edu!news.icm.edu.pl!mimuw.edu.pl!news.mimuw.edu.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail From: bug Newsgroups: pl.rec.ascii-art Subject: Re: Do eneuela... Date: Sun, 09 Feb 2003 16:59:06 +0100 Organization: tp.internet - http://www.tpi.pl/ Lines: 136 Message-ID: References: <54874vs7a6ru9v9fc9hmvkc8rnu4635og2@4ax.com> NNTP-Posting-Host: pc200.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl Mime-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=ISO-8859-2 Content-Transfer-Encoding: 8bit X-Trace: atlantis.news.tpi.pl 1044810924 26300 213.76.58.200 (9 Feb 2003 17:15:24 GMT) X-Complaints-To: usenet@tpi.pl NNTP-Posting-Date: Sun, 9 Feb 2003 17:15:24 +0000 (UTC) User-Agent: Hamster/1.3.23.4 X-Newsreader: Forte Agent 1.8/32.553 Xref: archiver1.google.com pl.rec.ascii-art:17648 On Sun, 9 Feb 2003 10:53:04 +0100, "Leszek Eneuel Ciszewski" wrote: >>> I ona nie z �iljama? > >> Ano, jak wida� nie. :) > >To sk�d?! Tylko nie pisz, �e ze Szczecina!!! Nie, bo ona nie jest ze Szczecina. :) >>> A te rotacje to nie z ni� przypadkiem mia�y zwi�zek? > >> Mia�y... Ale to by�y pewne w�tpliwo�ci. > >Jasne!!! By�o 99!! A sk�d wiesz, �e ,,tylko" 99? >Liczy�e�, czy Ci powiedziano? A mo�e Ci� ok�amano?! >Mo�e by�a pe�na setka, ale powiedziano Ci, �e ,,tylko" 99? No w�a�nie na tym ca�y pic polega, �e by�a pe�na setka, tylko tego nie zauwa�a�em... A teraz nie ma nic... Ale nie jestem smutny, bo: a) mam nadziej� :) b) jakby nic nie wysz�o mam plan na przysz�o�� swojego �ycia :) c) wszystko jest ode mnie niezale�ne :) >> Zwi�zane z czym�, co wsp�lnego z naszym zwi�zkiem, >> z jego podstawami mia�o raczej ma�o. Ot >> takie tam w�tpliwo�ci... :) > >Pisa�em Ci -- B�g w kierunku cz�owieka >wykonuje tysi�c krok�w, ale ostatni krok >nale�y do cz�owieka. :) I powiniene� by� >ten krok uczyni�, je�li Ci na niej zale�a�o. :) >B�g ponurakiem nie jest, ale to nie znaczy, �e >mo�na Go oszukiwa�. :) Rado�� nie wyklucza >odpowiedzialno�ci! Wiesz... A co je�li Ci powiem, �e wszystko mia�a, niczego jej nie brakowa�o, nic nie musia�a robi�, bo dba�em o to, by jej si� jak naj- �atwiej �y�o? Nic... To nie jest wa�ne. Nie zrobi�em nic z�ego, je�li zauwa�y za to, �e zrobi�em ca�� kup� dobrego, zat�skni, to wr�ci(!) i zn�w b�dziemy razem. Je�li nie wr�ci, to mo�e nie b�d� szcz�liwy(!), ale nie b�d� te� nieszcz�liwy - bo mam plan na swoje �ycie i chc� go konsekwentnie realizowa�. :) >> Heh... Jedni s� tacy, inni tacy. Ja si� przynajmniej staram by� >> "dobrym cz�owiekiem". :) > >B�d� tu dobry... By�y cztery panienki!!! >Wszystkie �adne!!! Kiedy si� kocha, to si� na inne nie patrzy. :) >>> A je�li w mi�dzyczasie nastapi koniec �wiata? :) > >> C�... To si� oka�� k�amc�... ;) > >Nie przejmuj si�. :) >Ka�dy cz�owiek jest k�amc�. :) >Wa�ne, aby w k�amstwach (i b��dach) nie trwa�. :) Pami�tam. Nasza rozmowa o "za dziesi�� dwunasta". :) >>> Mo�e da�a i zapomnia�a o nas. ;) >>> Troch� lat up�un�o. ;) > >> B�g istnieje. > >To na co czekasz? Na ni�. >Wal do tej panienki i powiedz jej, >�e ma Tobie pom�c ochrzci� si�!!! >(jak Ci odm�wi -- wal do jakiego� >ksi�dza, do ko�cio�a; w najgorszym >wypadku skieruje Ci� tam, gdzie trzeba) Heh... A to podobno nie o to chodzi, by si� w sakramentach zatraca�, a o to by szczerze wierzy�... :) >>> Ludzie!!! >>> niebieski -- niedu�y -- jaki -- przymiotnik >>> niebiesko -- niedaleko -- jak -- przys��wek >>> niebo -- nie�aba -- -- rzeczownik >>> nie lubi� -- -- czasownik > >>> Czy to tak trudno zapami�ta�? > >> Nie potrafi�... Wszystkie te zasady wygl�daj� dla mnie "r�wnie" >> poprawnie... :) > > -- Pisa�? > -- Jeste� w dogodnej sytuacji... > -- Wiem... Kilka s��w i otrzymam to, na czym mi zale�y... > -- Ale mo�e komu� sprawisz przykro��?? > -- Prawda czasami boli... > -- A mo�e ta prawda nie jest konieczna? > -- Altlandia milczy... > -- No w�a�nie... Pono� przyznano Tobie racj�... > -- Ale p�niej si� zacz�to wycofywa�... > -- Dobra... Przygotuj si� i czekaj... > -- Czeka� w pogotowiu na ich posuniecie? > Jestem gotowy. > -- Tak! > >Tak... Wszystkie [zasady] r�wne... >I p�niej p�jdziesz gdzie� do powa�nej pracy >(na przyk�ad do banku) i nie b�dziesz umia� >doj�� do porozumienia z klientami, gdy� nie >pozwoli Ci na to Twoje ,,bieg�e" w�adanie >tym j�zykiem... I b�dziesz im udziela� rad, >za kt�re p�niej zechcesz ich kara� prowizjami... :) Heh... Jeszcze nie m�wi�em... Ale je�li Julia do mnie nie wr�ci, to maj/czerwiec ewentualnie sierpie�, wyje�d�am do Londynu (staram si� dosta� i nie by� cofni�tym na granicy) i nie zamierzam wraca�... :) Bo nie b�d� mia� do kogo/czego... :) >No... Myli� si� -- jest rzecz� ludzk�, ale trwa� >uparcie przy tych b��dach -- to raczej diabelsk�... :) > >Ka�dy ma prawo si� myli�, ale nie nale�y >wykorzystywa� swej pozycji (swej si�y) >do sankcjonowania tych pomy�ek! > >B��d jest b��dem niezale�nie od tego, kto go pope�nia! > >Leszek Ciszewski. b. -- blazej-1981@tlen.pl ~ da.bug@wp.pl ~ http://www.asciipr0n.com.bug ~