X-Google-Language: POLISH,Latin2 X-Google-Thread: 1045ba,c75cd5a2f86b7399 X-Google-Attributes: gid1045ba,public X-Google-ArrivalTime: 2003-02-12 15:40:05 PST Path: archiver1.google.com!news1.google.com!sn-xit-03!sn-xit-01!sn-xit-08!supernews.com!news.tele.dk!news.tele.dk!small.news.tele.dk!proxad.net!newsfeed.tpinternet.pl!news.man.poznan.pl!news.man.torun.pl!not-for-mail From: "Leszek Eneuel Ciszewski" Newsgroups: pl.rec.ascii-art Subject: Re: Do eneuela... Date: Thu, 13 Feb 2003 00:31:01 +0100 Organization: TORMAN Lines: 71 Sender: leszekc@kreta.dipol.tkb.net.pl Message-ID: References: Reply-To: "Leszek Eneuel Ciszewski" NNTP-Posting-Host: kreta.dipol.tkb.net.pl Mime-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset="iso-8859-2" Content-Transfer-Encoding: 8bit X-Trace: flis.man.torun.pl 1045093155 23409 212.33.84.28 (12 Feb 2003 23:39:15 GMT) X-Complaints-To: usenet@man.torun.pl NNTP-Posting-Date: 12 Feb 2003 23:39:15 GMT X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V5.50.4133.2400 X-Priority: 3 X-MSMail-Priority: Normal X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 5.50.4133.2400 Xref: archiver1.google.com pl.rec.ascii-art:17793 (`. news:tljl4vs0dea4bifjinvfrfm9dt89h2f92e@4ax.com ) ) Przekle�stwo (jak bumerang) wraca do swego producenta. :) (.` bug spod @dresu email@email.com obwie�ci� �wiatu: > On Wed, 12 Feb 2003 20:25:05 +0100, "Leszek Eneuel Ciszewski" > wrote: >>> No dobrze... Zast�p s�owo "wybacz" s�owem "jej". ;))) >> A po co j� do tego miesza�? Poza tym... >> 'wybacz' -- to czasownik, a 'jej' >> jest zaimkiem osobowym. :) > Wi�c? ;P A to "jej" to w znaczniu "jejku" mia�o by�. ;) A co to jest 'jejku'? :) >>>> ZTCW -- da�e� obietnic� z zamiarem jej niedotrzymania. ;) >>> Tak. Ale nie jej... Cho� to niewiele zmienia. >> No... Ale obietnica jest obietnic�... >> Mo�e elt z ni� rozmawia�... ;) > Mo�e... Bo z kim� tam gada�a na tym GG, pami�tam. ;) Elty nie korzystaj� z GG. :) >> Mamy rozum do kontrolowania uczu�. :) >> Mamy rozkazywa� uczuciom, a nie dawa� si� im ponosi�. :) > �artujesz chyba!? Rozumem mo�na rz�dze kontrolowa�, ale nie > uczucia. One s� ponad to wszystko... :) Oczywi�cie, jednak �artowanie nie wyklucza odpowiedzialno�ci za s�owo. :) Uczucie nie 's� ponad to wszystko'. :) Pono� pop�d seksualny jest 'ponad to wszystko', ale i nad nim mo�na panowa�. :) > Tak wiem... Mo�na przesta� kocha�, ale to oznacza, �e tak naprawd� > nigdy si� nie kocha�o... Ja nie przesta�em. :) Tak -- pami�tam. :) Pomara�czowa limuzyna, czy jako� tak... ;) (dok�adnie nie pami�tam, bo to w jakim� obcym j�zyku by�o i dawno na dodatek) I jaka� niemoralna propozycja. ;) >> Cz�owiek nie jest w stanie zg��bi� natury ducha. :) >> (Psyche -- to chyba wiesz gdzie i kiedy mieszka�a) ;) > Zak�adam, �e w g�owie... Poniek�d tak -- bo przecie� Psyche nie istnia�a naprawd�. ;) > Bywa. Nie tacy i nie tak si� mylili... ;) No. :) >> Mia�o by� 'nie szukaj dzisiaj wczorajszego dnia'. > Nie szukam wczorajszego dnia, my�l� o jutrzejszym. Tyle, �e wci�� > gdzie� pod�wiadomie widz� w jutrze obrazy z wczoraj... To silniejsze > ode mnie. ;) Bywa... Czasami mamy do czynienia z przeciwnikami od nas silniejszymi. ;) LC.