X-Google-Language: POLISH,Latin2 X-Google-Thread: 1045ba,5bf5b6fee8dc75ad X-Google-Attributes: gid1045ba,public X-Google-ArrivalTime: 2003-02-28 11:38:34 PST Path: archiver1.google.com!news1.google.com!sn-xit-02!sn-xit-06!sn-xit-01!sn-xit-08!supernews.com!news.tele.dk!news.tele.dk!small.news.tele.dk!fr.usenet-edu.net!usenet-edu.net!proxad.net!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail From: Marcin Glinski Newsgroups: pl.rec.ascii-art Subject: Re: Rozterki ... Date: Fri, 28 Feb 2003 19:38:22 +0000 (UTC) Organization: Master of the Wind... Lines: 35 Message-ID: References: <6f4o5vs55meo7ccr8h12n4hpr7hs3f8d7v@4ax.com> <27022003.578E7286@Goldmoon.Bydgoszcz.pl> Reply-To: stforek@megapolis.pl NNTP-Posting-Host: pe179.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl Mime-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=iso-8859-2 Content-Transfer-Encoding: 8bit X-Trace: nemesis.news.tpi.pl 1046461102 8253 213.76.100.179 (28 Feb 2003 19:38:22 GMT) X-Complaints-To: usenet@tpi.pl NNTP-Posting-Date: Fri, 28 Feb 2003 19:38:22 +0000 (UTC) X-Song: Master of the Wind... X-Love: Warkoczyki! X-Licznik: 5078 User-Agent: slrn/0.9.7.4 (Linux) Xref: archiver1.google.com pl.rec.ascii-art:18130 ^@@^ .-()-. Pewnego dnia, za siedmioma g�rami i siedmioma rzekami \)__(/ Leszek Eneuel Ciszewski przem�wi�(a) ludzkim g�osem: : Chyba po to co� gromadzimy, aby inni przychodzili na gotowe? :) : : -- Panie -- m�wi pisarz -- ja trzy lata t� : ksi��k� pisa�em, a czytelnicy przyszli : na gotowe i w trzy godziny t� ksi��k� przeczytali... : Ctrl_C i ctrl_V do swojej pami�ci... Jak tak mo�na?! To jest co� bardziej jak: Panie, ja trzy lata t� ksi��k� przepisywa�em, a czytelnik j� zeskanowa� i w internecie umie�ci�. Mo�e nie do ko�ca tak, ale ju� bli�ej. : Pytanie -- czy ten kto� mia� do tego : prawo, czy uczyni� to bezprawnie?! Prawo mia� -- sygnaturek nie usuwa�. MTFBWY! S. -- / _o.' -- Marcin Gli�ski - stforek#ascii.art.pl - ekg: 1259894 -- `._o/ \ \_/>___________________________________________________________________<\_/ T T | Ka�da kobieta dwa razy szaleje, kiedy si� kocha i kiedy siwieje. |