X-Google-Language: POLISH,Latin2 X-Google-Thread: 1045ba,94828755d9a5c027 X-Google-Attributes: gid1045ba,public X-Google-ArrivalTime: 2003-04-05 10:52:35 PST Path: archiver1.google.com!news1.google.com!sn-xit-02!sn-xit-06!sn-xit-09!supernews.com!216.170.153.135.MISMATCH!tdsnet-transit!newspeer.tds.net!enews.sgi.com!news.nask.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail From: "Pawe� Chiberski [PCh]" Newsgroups: pl.rec.ascii-art Subject: Re: Dla zabawy... ;) Date: Sat, 5 Apr 2003 00:27:54 +0200 Organization: tp.internet - http://www.tpi.pl/ Lines: 201 Message-ID: References: <52me7v8rnc1hrs5249f1a0a460s7r3jjld@4ax.com> <8dom7v8pce6tbvlcbu42bksar4jfutahda@4ax.com> NNTP-Posting-Host: pi235.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl Mime-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset="iso-8859-2" Content-Transfer-Encoding: 8bit X-Trace: nemesis.news.tpi.pl 1049568739 6955 213.76.53.235 (5 Apr 2003 18:52:19 GMT) X-Complaints-To: usenet@tpi.pl NNTP-Posting-Date: Sat, 5 Apr 2003 18:52:19 +0000 (UTC) X-Priority: 3 X-MSMail-Priority: Normal X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2800.1123 X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2800.1123 Xref: archiver1.google.com pl.rec.ascii-art:20382 /\ /\ //\\.-.//\\ Tre�� artyku�u: b6ka5e$k9t$1@flis.man.torun.pl (/ \o o/ \) Napisanego przez: Eneuel Leszek Ciszewski ==(_T_)== Brzmia�a nast�puj�co: >>>>>>> -- Nic i nikt nie zawr�ci mnie >>>>>>> z obranej drogi. :) > >>>>>> A koniec tej drogi?-----------------------------------------------------. > : >>>>> Czas na kolejn� ballad� Fryderyka? :) : >>>>> Troch� nie ta kolejno��. :) : >>>>> T� ballad� chcia�em umie�ci� na ko�cu, : >>>>> a przed ni� -- wstawi� inn�... :) : > : >>> Przypomnij si�. :) : >>> Tutaj by ta ballada wsi�k�a i nie zosta�aby zauwa�ona... :) : > : > B�dzie ballada. :)-----------------------------------------------------------: > : >> Dwa kobiece cia�a s� pi�kniejsz, : >> ni� jedno. : >> Czasami. :) : > : > Niekoniecznie. :) : > Czy dwa magnesy maj� cztery bieguny? :) : : 1. Biegun N : 2. Biegun P : 3. Biegun czerwony : 4. Biegun niebieski : : Wychodzi, �e maj�. :))) : : > : > : >>> Bernadeta Soubirous, dziewczynka z Pirenej�w, : >>> kt�rej oczy oglada�y za �ycia Niepokalana : >>> Dziewic� zmar�a 16 kwietnia 1878 roku. : >>> Jej cia�o nie uleg�o rozk�adowi. : >>> Spoczywa ono w specjalnym relikwiarzu : >>> w klasztorze w Nevers. : > : >>> Tak wi�c z t� konsekwencj� -- to r�nie bywa... : > : > Nie do ko�ca, skoro jej cia�o nie ulega rozk�adowi. :) : : Je�eli usta�y funkcje �yciowe, serce nie bije, m�zg nie dzia�a, to nie�yje. : : > Duch drwi ze �wiata materii! :) : > : > : > .----------------------------------------------------------------------------' >| > V > PIER�CIEI� POLIKRATESA > > Sta� na wzniesieniu swych gmach�w wysokiem > Pan wyspy Samos i rado�nym okiem > Mierzy� rozleg�e jej niwy. > "Tym wszystkim -- rzecze do Egiptu kr�la -- > Zarz�dza moja samow�adna wola. > Wyznaj, �e jestem szcz�liwy!" > > > "Szczodrze bogowie �ask ci udzielili! > Ci, kt�rzy przedtem r�wni tobie byli, > Ulegli twej w�adzy z trwog�; > Lecz jeden jeszcze pomst� w piersiach kryje, > Usta wi�c moje, p�ki wr�g ten �yje, > Szcz�liwym zwa� ci� nie mog�". > > > I zanim jeszcze kr�l tych s��w domawia, > Goniec z Miletu * -~ wys�any si� stawia, > Wchodzi w podwoje tyrana: > "Ka�, panie, bogom ofiarne wznie�� wonie, > Weso�y wawrzyn niech wie�czy twe skronie, > Stanowcza bitwa wygrana! > > Tw�j nieprzyjaciel leg� od w��czni w boju; > Nic niech ju� twego nie miesza pokoju, > To ci przeze mnie w�dz g�osi". > I wtem pomy�ln� po�wiadczaj�c mow�, > Z czarnej miednicy, dobrze znan� g�ow� > Z przestrachem wszystkich podnosi. > > Kr�l si� odwraca na ten widok krwawy, > I rzecze, wzrokiem rzucaj�c obawy: > "Szcz�ciu nie ufaj za wiele! > Zwa�, na �ywio�u niesfornego grzbiecie > Los floty twojej; burza j� rozmiecie, > Poch�on� morskie topiele". > > I zanim jeszcze wym�wi� te s�owa, > Ju� od przystani grzmi wiadomo�� nowa, > Rado�ny okrzyk si� wzbija: > �adowny cudzych owocem zabieg�w, > Z licznymi skarby, do ojczyzny brzeg�w > G�sty las �agli zawija. > > "Dzi�, widz�, dobrze twe szcz�cie ci s�u�y -- > Rzek� kr�l zdumiony -- lecz nie wierz mu d�u�ej, > Cz�sto u�miecha si� zdradnie. > �mia�y Krete�czyk zebra� hufce zbrojne, > Zgubn� zza morza przynosi ci wojn�, > Wnet pi�kne Samos napadnie". > > I zanim jeszcze kr�l tych s��w domawia, > Okrzyk rado�ny z okr�t�w si� wznawia > I tysi�c g�os�w wykrzyk�o: > "Zwyci�stwo z nami! Wojna uko�czona, > Krete�ska flota przez burze zniszczona, > Niebezpiecze�stwo ju� znik�o!" > > Go�� z przera�eniem s�ucha tych odg�os�w: > "Kt� by szcz�liwych nie przyzna� ci los�w? > Jednak o ciebie dr�� ca�y; > Zawi�ci bog�w l�ka� si� potrzeba! > Szcz�cia bez zmiany nigdy jeszcze nieba > �miertelnym dozna� nie da�y. > > I mnie niebiosa sprzyjaj� �askawe: > Lud rz�dy moje, �wiat podziwia s�aw�, > W dostatkach szcz�liwy �y�em; > Lecz �ycia mego nadzieja jedyna > Zgas�a w mych oczach: postrada�em syna. > Tak szcz�ciu d�ug m�j sp�aci�em. > > Je�li wi�c chcesz si� uchroni� od zguby, > B�agaj przedwiecznych, pokorne czy� �luby, > Niech w szcz�cie smutek wmieszaj�. > Nikt jeszcze �ycia nie sko�czy� spokojnie, > Na kogo zawsze d�onie niebios hojnie > Zdr�j szczodrej �aski zlewaj�. > > A gdy ci tego nie u�ycz� bogi, > Chciej przyjaciela pos�ucha� przestrogi: > Sam sprowad� smutek na siebie, > Przejd� szczer� my�l� skarby twoje mnogie, > Co z nich najwi�cej sercu twemu drogie, > Niechaj to morze zagrzebie!" > > A on, przej�ty trwog�, odpowiada: > "Ze wszystkich skarb�w, co Samos posiada, > Ten pier�cie� skarb m�j jedyny. > Chc� go wi�c bogom-m�cicielom przeznaczy�, > Mo�e mi racz� me szcz�cie przebaczy�". > I rzuca klejnot w g��biny. > > I ledwie dzionek za�wita, > Nieznany rybak o ksi�cia si� pyta; > Rado�ny przed ksi�ciem staje: > "Panie! T� ryb� wczora w sie� dosta�em, > Pierwszy to po��w w moim �yciu ca�em, > Tobie j� w ho�dzie oddaj�". > > I gdy kuchenny rzadk� ryb� sprawia, > Zmieszany dziwem, jakie mu si� zjawia, > Wpada na pa�skie pokoje: > "Patrz, panie! Pier�cie�, kt�ry� w morze rzuci�, > W wn�trzno�ciach ryby do ciebie powr�ci�. > Bez granic jest szcz�cie twoje". > > Go�� na ten widok zrywa si� z przestraehem: > "Pod jednym z tob� nie mog� by� dachem > Ni przyjaciela mie� w tobie. > > Zgubny, s�d bog�w nie mo�e ci� min��, > Uchodz� �piesznie, nie chc� z tob� gin��". > Rzek� i odp�yn�� w tej dobie. > > Przek�ad WALENTEGO CH�FiDOWSKIEGO `~ > > > > P o 1 i k r a t e s (VI wiek p. n. e.j - tyran Samos, > g�rzystej wyspy greckiej u brzeg�w > Azji Mniejszej > > M i 1 e t -- w staro�ytno�ci jedno z najbogatszych > greckich miast handlowych na wybrze�u > Azji Mniejszej > > Ch��dowski Walenty (1797-1846) -- lwowski dziennikarz, wydawca, > t�umacz, autor kilku rozpraw literackich > > ------ > > Wiadomo z kogo to plagiat. :) > Z Fryderyka Schillera. :) Ciekawe. Mo�e to by� pier�cie�, kt�ry zainspirowa� Tolkiena. :) -- :._________________________.: :._.-' --=[ Pawe� Chiberski ]=-- '-._.: :.___.-' --=[ pchiberski@poczta.onet.pl ]=-- '-.___.: '-._______________________________________________.-'