X-Google-Language: POLISH,Latin2 X-Google-Thread: 1045ba,f3f0355dd96bd51c X-Google-Attributes: gid1045ba,public X-Google-ArrivalTime: 2002-01-09 14:05:15 PST Path: archiver1.google.com!news1.google.com!sn-xit-02!supernews.com!news.tele.dk!small.news.tele.dk!195.158.233.21!news.ebone.net!news1.ebone.net!157.25.192.109.MISMATCH!news.ipartners.pl!news.astercity.net!not-for-mail From: Bob_R Newsgroups: pl.rec.ascii-art Subject: Re: png2html nawet dla dos'a Date: Wed, 09 Jan 2002 23:07:07 +0100 Organization: Aster City Net Lines: 61 Message-ID: <3C3CBF0B.17002E62@poczta.onet.pl> References: <3C3CA29C.BF4C7F89@poczta.onet.pl> NNTP-Posting-Host: 82-moo-3.acn.waw.pl Mime-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=iso-8859-2 Content-Transfer-Encoding: 8bit X-Trace: pingwin.acn.pl 1010613913 63891 62.121.78.82 (9 Jan 2002 22:05:13 GMT) X-Complaints-To: abuse@astercity.net NNTP-Posting-Date: Wed, 9 Jan 2002 22:05:13 +0000 (UTC) X-Tech-Contact: usenet@astercity.net X-Accept-Language: en X-Server-Info: http://www.astercity.net/news/ X-Mailer: Mozilla 4.78 [en] (Win98; U) Xref: archiver1.google.com pl.rec.ascii-art:7000 Leszek Ciszewski wrote: > > "Bob_R" > > [..] > > tak wiec drogie panie, mili panowie - nawoluje do > > bojkotu programow ulatwiajacych tworzenie > > pseudo-ascii-artow na rzecz recznej dlubaniny! ;] > > No tak... > Ale edytory te� u�atwiaj� prac�... :) > My�l�, �e rysunek z ASCII znak�w jest > po prostu �adny, lub nie. :) Za� jego > powstawanie nie powinno nas obchodzi� > zbyt mocno. :) Je�eli artysta zmienia > si� w rzemie�lnika i tworzy bezduszne > rysunki -- to m�wi� nale�y o nich, �e > s� Artami? Owszem (IMHO) prawd� warto > ujawni�, ale czy dany rysunek jest :) > sztuk�, czy nie jest -- decyduje fakt > posiadania przeze� duszy... :) (IMHO, > on course) :) mhm... ok, nie chce wywolywac burzy, ale... ;) jesli wrzucamy zdjecie do konwertera i mamy w wyniku tego piekne zdjecie zlozone z kolorowych literek x badz dowolnych znakow (inny link w tym watku) - i efekt tego jest piekny, to uznac to za sztuke...? a moze raczej zdjecie powinno sie uznac za sztuke, albo program, ktory posluzyl do konwersji...? wlasnie w takim sensie uwazam, ze obrazki robione przy pomocy programow nie powinny byc zwane ascii-artami (moze nie tyle zwane, co zaliczane do :) i wlasnie dlatego zaproponowalem w poprzednim mailu nazwe ascii-craft :) oddaje ona chyba idee takiego tworu - niby zlozony z ascii, ale jednak nie wydlubany mozolnie w edytorze. to troche tak, jak by robic piekne fotokopie wspanialych obrazow technika komputerowa... :> nie chcialbym wyjsc na jakiegos szalenca tepiacego taka forme tworzenia, jaka jest uzywanie konwerterow czy roznych innych programow wspomagajacych - po prostu uwazam, ze okreslenie ascii-art nalezy zachowac dla faktycznych artow jako dziela ludzkich rak i komputerowych klawiszy :> ok. postaram sie wiecej nie udzielac w tym watku, zeby nie przerodzilo sie to w wielka dyskusje co jest, a co nie jest... ktora nie mialaby sensu, bo kazdy sobie uwaza co chce za co chce - ja swoje argumenty przedstawilem - finito :] pozdr. Bob_R ps. rumieniec wstydu wstapil na moje oblicze, ze tyle tekstu nadziergalem, a zadnego obrazka - przepraszam