X-Google-Language: POLISH,Latin2 X-Google-Thread: f783a,bb6ff42cf2fc9d26,start X-Google-Attributes: gidf783a,public X-Google-Thread: fc53c,bb6ff42cf2fc9d26,start X-Google-Attributes: gidfc53c,public X-Google-Thread: 1045ba,bb6ff42cf2fc9d26,start X-Google-Attributes: gid1045ba,public X-Google-Thread: f7ae4,bb6ff42cf2fc9d26,start X-Google-Attributes: gidf7ae4,public From: "Colver" Subject: Re: PIRATY Date: 1998/10/22 Message-ID: #1/1 X-Deja-AN: 404073362 Content-Transfer-Encoding: 8bit References: <8QtO1.1032$36.158369@news.tpnet.pl> <01be0284$32c40b80$13f6cdc3@kaziks> <3611EADE.437A2B6@techno-mp3.art.pl> Content-Type: text/plain; charset="iso-8859-2" X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V4.72.2106.4 X-Complaints-To: abuse@tpsa.pl X-Trace: news.tpnet.pl 909094415 195.116.250.220 (Fri, 23 Oct 1998 00:13:35 MET DST) Organization: TPNET - http://www.tpnet.pl MIME-Version: 1.0 NNTP-Posting-Date: Fri, 23 Oct 1998 00:13:35 MET DST Newsgroups: alt.pl.rec.muzyka,pl.comp.www.nowe-strony,pl.rec.ascii-art,pl.rec.muzyka.techno RHS Linux User wrote in message ... >=> Jesli ktos zna koszty legalnego wytworcy plytek, to niech mi udowodni > ze ten wytworca, sprzedajac za tyle co na rynku, nie jest zlodziejem >> => =Nie jest z�odziejem.Jak sztab programist�w sl�czy nad projektem >przez dwa lata to przecie� musz� za co� �y�.A nikt nie b�dzie=za darmo >nie b�dzie podejmowa� si� dystrybucji tym bardziej �e dystrybut=r te� musi >si� utrzyma� na rynku.Dlatego cena jest taka jaka jest tym bardziej �= >rynek jest piracony w ogromnym stopniu wi�c cena ko�cowego produktu >jest taka jaka jest. Sory, Winnetou. Roznica pomiedzy kosztami wytworcy plytki (wliczajac oplacanie autorow dziela - czy to programista, czy muzyk, technologie i _nawet_ promocje - a czesto w tym ostatnim przypadku pieniadze bez sensu przez nawiedzonego faceta od marketingu wyrzucone w bloto) a jego zyskami jest taka, ze prezesi wytworni "zarabiaja' (ten cudzyslow to specjalnie - oni tak nazywaja okradanie wszystkich, i wlasnych pracownikow i tworcow i odbiorcow) minimum ok. 85 000 PLN. (nie licze samochodow, domow itp). A zwykle jest ich kilku w jednej wytworni. Ja chetnie zaplace wykonawcy, zaplace facetowi obslugujacemu maszyny itp. Ale jak Ci sie zdaje, jaki procent ceny laduje w czyjej kieszeni. I tak _naprawde_za_co_? Jedyne co widze, gdyby ceny mialy nie podlegac krytyce i zmianom, to to, zeby prezesi z tworcami zamienili sie na dochody ;-) Wtedy bylo by to proporcjonalne do wkladu pracy. I inteligencji ;-))) A druga rzecz, co do oprogramowania. Cokolwiek materialnego kupuje, mam na to gwarancje. A kupujac program, masz powiedziane _wprost_, ze nikt za nic nie odpowiada. Zrobmy tak ze wszystkim. Bedzie fajnie. ;-) Program kupujesz i uzywasz na wlasna odpowiedzialnosc. Dlaczego nie samochod (pierwsze drzewo Twoje i to Twoja wina ze go uzywales), dom (jak sie zawali to tylko Twoja wina, trzeba bylo w namiocie),itp. itd. I trzecia rzecz. Spiracenie rynku programow nie usprawiedliwia cen. Toz wlasnie sytuacja stoi na glowie. Gdyby ceny byly "rozsadne", to lepiej byloby troche doplacic za legalna plytke, ale troche, a nie az tyle. To sa ceny, za ktore IMAO powinienem zadac gwarancji na produkt. A ja place za cos, czego mi nie wymienia w sklepie na "niewadliwy egzemplarz", jak mi program wiesza sprzet, albo i co gorszego zrobi. Jest to spore cwaniactwo i strasznie bezczelne. Po to promuja i wciskaja wszystkim komputery i oprogramowanie, zeby, jak sie klient uzalezni, mozna mu bylo powiedziec "jak ci cos nie pasuje, to nie uzywaj, przymusu nie ma". To jak chirurg, ktory wmowi pacjentowi, ze operacja jest konieczna, i w polowie operacji mowi, ze jak sie pacjentowi cos nie podoba, to on moze nie dokonczyc. A w ogole to za koniecznosc "patchowania" firmy powinny placic kary. Moze wtedy soft nie bedzie tak generowany "na wariata". Colver